Disco polo znów na celowniku jury! Zobacz, co spotkało MyLOVE i jej utwór ”Chcemy tańczyć” w Must Be The Music
W ostatnich latach muzyka disco polo przeszła ogromną ewolucję, zyskując na jakości produkcji i różnorodności brzmień. Gatunek ten zdominował krajowe imprezy plenerowe, cieszy się ogromną popularnością w serwisach streamingowych i stale zdobywa nowych fanów. Mimo tego, artystom reprezentującym ten nurt nadal trudno przebić się do szerokiego grona odbiorców poprzez formaty telewizyjne, które teoretycznie mają służyć promocji młodych talentów. Czy to rzeczywista ocena poziomu artystycznego, czy raczej odgórna selekcja wynikająca z uprzedzeń?
W jednym z ostatnich odcinków popularnego show „Must Be The Music” widzowie mogli zobaczyć występ wokalistki znanej pod pseudonimem MyLOVE, która zaprezentowała swój autorski utwór zatytułowany „Chcemy tańczyć”. Za scenicznym aliasem kryje się Ewelina Szymańska, artystka z Sochaczewa, prywatnie mama czworga dzieci: 18-letniej Wiktorii, 16-letniego Macieja, 12-letniej Mileny i 7-letniego Alana.
Wokalistka od najmłodszych lat była związana z muzyką. Jak sama mówi: „Od dziecka marzyłam o scenie i byciu artystką. Już w szkole podstawowej pisałam wiersze, które zajmowały wysokie miejsca w konkursach, wymyślałam teksty piosenek”. Jej marzenie o karierze muzycznej nabrało realnych kształtów dzięki zaangażowaniu w projekt MyLOVE, jednak udział w telewizyjnym talent show okazał się zderzeniem z brutalną rzeczywistością.
Niestety, podobnie jak wcześniej zespoły Mr. Sebii i Eratox, Ewelina zakończyła swoją przygodę z programem z wynikiem 4x NIE. Szczególnie krytyczny okazał się juror Sebastian Karpiel-Bułecka, który skomentował występ słowami: „Powiedziałaś, że to nie będzie totalne disco polo, a było totalne. Próbowałem coś wyłowić z tekstu, i szczerze mówiąc, niewiele mi się udało, ciężko mi było to wszystko posklejać”.
Ta wypowiedź wzbudziła sporo kontrowersji, zarówno wśród fanów, jak i obserwatorów rynku muzycznego. Czy rzeczywiście chodziło o jakość utworu, czy też może o uprzedzenie wobec konkretnego gatunku muzycznego, który od lat budzi skrajne emocje?
Fakt, że kolejni artyści reprezentujący scenę disco polo odpadają z programów typu talent show już na wczesnym etapie, zmusza do postawienia pytania o równouprawnienie gatunków muzycznych w telewizji. Choć disco polo przyciąga tłumy i generuje milionowe wyświetlenia w internecie, wciąż bywa postrzegane przez część środowiska artystycznego jako mniej wartościowe.
Czy to sprawiedliwe, że popularność w sieci nie przekłada się na szansę w programach talent show? Czy jury powinno oceniać artystów przez pryzmat ich gatunku, czy raczej potencjału scenicznego i autentyczności?
Przykład MyLOVE i jej utworu „Chcemy tańczyć” pokazuje, jak trudna może być droga artysty disco polo do szerszego uznania w mediach głównego nurtu. Pomimo determinacji, talentu i osobistego zaangażowania, często to nie wystarcza, by zdobyć przychylność jurorów i zyskać możliwość dalszego rozwoju na oczach milionów widzów.
Ewelina Szymańska to nie pierwsza i z pewnością nie ostatnia artystka z nurtu disco polo, której występ w telewizyjnym show został oceniony przez pryzmat stereotypów. Warto jednak zaznaczyć, że disco polo, mimo wielu przeciwności, nieustannie się rozwija, zyskuje nowych odbiorców i coraz częściej pojawia się na profesjonalnych scenach koncertowych w całej Polsce.
Występ z piosenką „Chcemy tańczyć” stał się kolejnym punktem zapalnym w dyskusji o obecności disco polo w mediach masowych. Przyszłość pokaże, czy gatunek ten zdoła wywalczyć sobie należne miejsce również w telewizji, czy na zawsze pozostanie domeną internetu i koncertów plenerowych.