Marcin Miller nie zwalnia tempa. Po serii występów i medialnych wywiadów, lider zespołu Boys ponownie pojawił się przed kamerami, tym razem w programie „Zero Absolutne”, emitowanym na Kanale Zero. Muzyk od lat uznawany jest za jedną z najważniejszych postaci sceny disco polo, a jego działalność wciąż budzi duże zainteresowanie. W rozmowie z prowadzącymi Miller odniósł się nie tylko do swojej kariery i popularnych hitów, ale też do innych artystów związanych z gatunkiem.
21 grudnia 2025 roku wyemitowano 35. odcinek programu „Zero Absolutne”, w którym gościem był Marcin Miller. Transmisja trwała niemal dwie godziny i przyciągnęła przed ekrany wielu widzów. Zainteresowanie wystąpieniem wokalisty Boys wynikało nie tylko z jego muzycznej historii, ale również z faktu, że jest jurorem w nowej edycji programu „Disco Star”, która już 2 stycznia zadebiutuje na antenie Polsatu. Wokalista podczas rozmowy podzielił się ciekawostkami z planu, a także odniósł się do dawnych kontrowersji związanych z uczestnikami programu.
Marcin Miller o programie „Disco Star”
Jak przyznał artysta, praca przy talent show nie zawsze jest łatwa. Wbrew plotkom „Disco Star” nie jest ustawiony ani przygotowany „pod publikę”. Miller w rozmowie z prowadzącymi zaznaczył, że jurorzy starają się być wobec uczestników szczerzy, nawet jeśli oznacza to przekazanie trudnej prawdy.
„My staramy się, jeżeli ktoś nie potrafi śpiewać, grzecznie im powiedzieć: 'Jeszcze nie twój czas'.”
Słowa Millera jasno odpowiadają na zarzuty o rzekome manipulacje w programie i pokazują, że celem „Disco Star” pozostaje autentyczne poszukiwanie talentów wśród artystów disco polo.
Marcin Miller o Skolimie i jego biznesie
Wśród tematów, które poruszono w programie, pojawił się wątek relacji Marcina Millera z Konradem Skolimowskim, znanym szerzej jako Skolim. Wokalista „Nie dzwoń do mnie mała” w 2018 roku sam brał udział w „Disco Star”, jednak wówczas nie przeszedł do dalszego etapu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej, bo Skolim zasiada w jury tego samego show.
Marcin Miller odniósł się do przeszłości i przyznał, że nie żywi żadnych urazów wobec młodszego kolegi z branży.
„Skolim też fajnie ripostuje i ma do mnie szacunek jako artysty. Ja z kolei mam do niego szacunek jako do człowieka, bo się okazał dość stonowany, jest spoko.”
Muzyk przyznał też, że był zaskoczony biznesowym przedsięwzięciem Skolima, jakim jest otwarcie stacji benzynowej.
„Nawet nie wiedziałem, że on z tą stacją. Myślałem, że to jakiś blef, że to jakiś fejk.”
Tym samym Miller rozwiał plotki, pokazując, że między nim a Skolimem panuje dziś pełen wzajemny szacunek i zrozumienie.
Marcin Miller o relacji z Zenonem Martyniukiem
W programie nie zabrakło również pytania o stosunki Marcina Millera z Zenonem Martyniukiem. Dwaj czołowi wokaliści disco polo od lat współtworzą obraz gatunku w Polsce. Niedawno mogliśmy ich usłyszeć we wspólnym świątecznym utworze „Kiedy spadnie śnieg”, nagranym razem z Robertem Klattem z grupy Classic. Wcześniej, w 1995 roku, obaj artyści wykonali piosenkę „Wszystko jest w nas”.
Marcin Miller z dużą sympatią wypowiadał się o koledze z branży:
„Gdybyście Zenka zaprosili, to jest spoko gość. Bardzo miły człowiek (...) Ktoś do niego żartem, on też się zaśmiał. Wielki szacun Zenkowi.”
Te słowa są dowodem na to, że mimo rywalizacji scenicznej, obaj artyści darzą się wzajemnym uznaniem.
Nowy sezon programu „Disco Star” z udziałem Marcina Millera, Skolima i Zenona Martyniuka zapowiada się na jedną z najciekawszych edycji w historii.
Zobacz, co jeszcze Marcin Miller zdradził w programie „Zero Absolutne” i jakie kulisy sceny disco polo ujawniono w rozmowie.