Nowy rok w domu Elwiry Mejk nie zaczyna się od listy obietnic bez pokrycia. Wokalistka zespołu Mejk traktuje 1 stycznia jako dzień, w którym wyznacza realne cele i konsekwentnie je realizuje przez kolejne miesiące. W rozmowie z Anną Rubaj artystka opowiedziała o swoich codziennych rytuałach, sile ruchu i zdrowej diecie, ale też o dramatycznym momencie sprzed lat, gdy usłyszała błędną diagnozę lekarską.
Elwira Mejk i jej noworoczne cele
Dla Elwiry Mejk początek roku to moment mobilizacji, a nie pustych deklaracji. Wokalistka zdradziła, że każde postanowienie traktuje jak zadanie do wykonania.
„Konsekwentnie realizuję wszystkie te zamiary, które są 1 stycznia wytyczane. W tym roku, tak jak w poprzednich, będę ćwiczyła swój aerobik domowy przynajmniej trzy razy w tygodniu. Będę chodziła 10 tys. kroków, pływała, chodziła po górach, jeździła na nartach. Po prostu ruszać się! Uwielbiam i kocham!” – mówiła w rozmowie z reporterką Polsatu.
Ruch, jak zaznacza, jest stałym elementem jej dnia, ale nie najważniejszym.
Sekret dobrej formy Elwiry Mejk
Jak przyznała wokalistka, jej doskonała forma to efekt nie tylko regularnych ćwiczeń, ale przede wszystkim odpowiedniej diety.
„Ruch jest na drugim miejscu. Tak naprawdę najważniejsza jest dieta” – tłumaczyła.
„Od wielu lat nie jem pszenicy, cukru, nie piję alkoholu i nie jem przetworów z mleka” – dodała, zaznaczając, że to indywidualna droga, a nie uniwersalna recepta.
Jej mąż, Mariusz Brodzik, z uśmiechem przyznał, że energia Elwiry potrafi udzielić się wszystkim wokół.
„Od Elwiry można ładować telefony, tyle ma energii. Zmusza mnie, może nie do ćwiczeń, ale często wychodzimy na spacery. Najważniejsze, żeby wstać z kanapy i wyjść. Robimy nawet 10 tysięcy kroków” – mówił.
Podczas nagrania z Anną Rubaj artystka zaproponowała wspólne ćwiczenia do rytmu swojej nowej piosenki „Siadła pszczółka”, która miała premierę w styczniu.
„Znalazła się pani w tym jednym procencie” – trudny moment Elwiry Mejk
Rozmowa zeszła również na temat zdrowia i doświadczenia sprzed lat. W 2016 roku Elwira Mejk usłyszała diagnozę, która wstrząsnęła jej życiem – rak płuc.
„I myślę sobie – z czego? Przecież ja jestem taka sportsmenka…” – wspominała.
Po dalszych badaniach okazało się jednak, że diagnoza była błędna.
„Okazało się, że pani doktor zbyt szybko dała mi ten werdykt. Potem usłyszałam: ‘Ma pani niesamowite szczęście, ponieważ znalazła się pani w tym jednym procencie, a nie w tych 99’” – opowiadała wokalistka.
Wspominając tamten dzień, Elwira nie kryła wzruszenia.
„Pamiętam, mąż siedział wtedy na korytarzu, przyszłam mu powiedzieć o tym, to wtedy chyba po raz pierwszy widziałam, że tak strasznie płakał” – mówiła ze łzami w oczach.
Mariusz Brodzik dodał:
„Było bardzo ciężko, ale już mamy to za sobą, prawda?”
„Tak jest! I wszystko przed nami!” – odpowiedziała Elwira.
Dziś para podkreśla, że tamto doświadczenie całkowicie zmieniło ich podejście do życia. Zdrowie, ruch i bliskość stały się codziennym rytuałem.
„Przytulać! 60 sekund, kilka razy dziennie!” – przypomniała Elwira, mówiąc o sile prostych gestów.
Nowa piosenka zespołu Mejk – „Siadła pszczółka”
W nowym roku zespół Mejk wrócił z piosenką „Siadła pszczółka”, która jest współczesną interpretacją znanego ludowego przeboju. Utwór łączy biesiadny klimat z elementami nowoczesnej aranżacji i rapu.
„Biesiada wraca do łask!” – powiedział Mariusz Brodzik.
„Młodzież trochę trzeba ukierunkować, bo ciągle tylko te rapsy i rapsy… Aczkolwiek my tutaj też mamy trochę tego rapu” – dodała Elwira.
„Odważyłem się…” – przyznał z uśmiechem Mariusz, który w nowym utworze sam występuje w roli rapera.
Dla duetu Mejk to symboliczne połączenie tradycji z nowoczesnością i kolejny dowód, że pasja, energia i zdrowie mogą iść ze sobą w parze.
Zobacz, jak Elwira Mejk realizuje swoje noworoczne cele i co kryje nowa piosenka „Siadła pszczółka”.