Marcin Miller, lider zespołu Boys, w rozmowie z Szalonym Reporterem odpowiedział na pytanie, czy jest zazdrosny o błyskawiczną karierę Skolima. Wokalista nie owijał w bawełnę i stwierdził, że nie ma czego zazdrościć koledze z jury programu „Disco Star", bo sam ma na koncie wszystko, co dziś przypisuje się „królowi latino". Rozmowa trwała ponad dwie godziny, a wątek Skolima okazał się jednym z najgłośniejszych fragmentów całego podcastu.
Pytanie padło wprost: czy Miller zazdrości koledze, który z nieznanego wokalisty z Łukowa w kilka lat zamienił się w gwiazdę disco polo i rekina biznesu. Odpowiedź lidera Boysów była równie bezpośrednia.
Wiesz, jakby prześledzić moją karierę, to Skolim niczego nie osiągnął, czego ja bym nie osiągnął.
Miller wyliczył przy tym własne dokonania. Przypomniał, że miał swoje marki odzieżowe, grał w reklamach i reklamował napoje. Nie zabrakło też porównania do największych.
Na moich koncertach ochrona wynosiła omdlałe dziewczyny, tak były przyciskane do barierek, normalnie były wynoszone. Więc wiesz, jak The Beatles. A śledząc moją karierę, to ja to latino już dawno zacząłem. Tylko wtedy nie było to akurat modne.
Wokalista podkreślił, że to on był prekursorem disco latino w Polsce, zanim ten styl stał się masowo popularny.
Skolim rekin biznesu: stacja paliw, perfumy i kiełbasy
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, faktycznie zbudował biznes wykraczający daleko poza scenę. 29-latek jest właścicielem stacji paliw w Czeremsze, prowadzi ośrodek noclegowy nad morzem, a pod własnym szyldem sprzedaje perfumy oraz gadżety dla publiczności. Do tego doszły sygnowane jego nazwiskiem kiełbasy. Artysta koncertuje bez wytchnienia, w niektóre dni dając nawet cztery występy w ciągu doby.
Historia jego relacji z Millerem sięga 2018 roku. Wtedy Skolim, jeszcze pod prawdziwym nazwiskiem, przyszedł na casting do „Disco Star", gdzie w jury zasiadali Magda Narożna, Czadoman, Radek Liszewski oraz właśnie Marcin Miller. Zaśpiewał autorski numer „Chcę cię skarbie", który wtedy nie zachwycił oceniających. Sześć lat później sam usiadł obok nich przy jurorskim stole.
Marcin Miller i Skolim - jak wyglądają relacje w jury
Mimo mocnych słów Miller zapewnił, że ze Skolimem łączą go dobre stosunki. Odniósł się też do głośnych, ostrych wypowiedzi kolegi pod adresem innych artystów, przyznając, że w wielu sprawach po prostu się z nim zgadza.
Ja ze Skolimem mam bardzo dobre relacje, my razem siedzimy w jury. Gdybyśmy się nienawidzili, to byśmy się do siebie nie odzywali. Ja nawet się cieszę, że on robi to, co robi, ale ma łeb na karku. Zadowolony z tego jestem, w wielu kwestiach się z nim zgadzam. Może troszeczkę urósł i ta pozycja dodaje mu zbyt dużo odwagi i się zagalopował. Niefortunne są niektóre jego zwroty. Ale głupi chłop nie jest.
To kolejna odsłona głośnego wątku wokół obu wokalistów. Wcześniej media rozpisywały się o słowach Millera, że kariera Skolima „nie potrwa dłużej niż 10 lat", co lider Boysów później prostował, tłumacząc, że chodziło mu o następne etapy rozwoju, a nie o koniec kariery.
Boys to jeden z najstarszych zespołów disco polo w Polsce, działający nieprzerwanie od 1990 roku. Grupę prowadzi pochodzący z okolic Ełku Marcin Miller, autor tekstów i kompozytor większości przebojów, wśród których są „Jesteś szalona" i „Wolność".
Więcej wywiadów, premier i newsów ze sceny disco polo znajdziesz na disco-polo.info.


