Marcin Miller, lider i wokalista zespołu Boys, był gościem ponad dwugodzinnego podcastu Szalonego Reportera. Ikona disco polo opowiedziała w nim o początkach kariery, o pieniądzach, o współpracy z Cezarym Kuleszą i o dzisiejszej scenie, na której głośno jest o Skolimie. To jedna z najdłuższych i najbardziej szczerych rozmów, jakich Miller udzielił w sieci: od dzieciństwa w Ełku, przez przerwane studia w Krakowie i pracę w urzędzie pracy, aż po kulisy największych przebojów Boys.
W rozmowie wokalista wrócił do momentu, w którym z weselnej kapeli stał się artystą wypełniającym największe sale w Polsce. Wspomniał, skąd wzięła się nazwa Boys (wcześniej zespół nosił nazwę Black and White, ale były problemy z jej wymową), jak wyglądało nagrywanie pierwszej kasety i czy w latach 90. w ogóle były z tego pieniądze.
Marcin Miller o zarobkach za koncert
Sporą część podcastu zajął temat pieniędzy. Miller mówił o tym, jak zmieniały się stawki: od grania wesel, które kiedyś były ciężkim kawałkiem chleba, po dzisiejsze koncerty telewizyjne, plenerowe i klubowe, liczone zupełnie inaczej. W rozmowie padła kwota 160 tysięcy złotych, wskazana jako rekordowa gaża zespołu za jeden występ.
Wokalista opowiedział też o podziale pieniędzy w zespole, czyli o tym, jak dzielono się nimi kiedyś i jak wygląda to dzisiaj. Osobno wrócił wątek zarobków za Sylwestra, najgorętszy okres w kalendarzu każdego artysty disco polo.
Marcin Miller o Cezarym Kuleszy i wytwórni Green Star
Najwięcej emocji wzbudził wątek Cezarego Kuleszy, dziś prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, a w latach 90. właściciela wytwórni Green Star, z którą związany był zespół Boys. Miller opowiedział o ich relacji, o pożyczaniu pieniędzy i o tym, że w pewnym momencie pojawiło się pytanie, czy Kulesza chciał zniszczyć zespół.
W tym samym kontekście padło nazwisko Krzysztofa Cieciucha oraz wspomnienie o powstaniu Disco Polo Live i Disco Relax, programów, które w latach 90. wypromowały cały gatunek. Miller mówił również o tym, czy telewizja płaciła wtedy jakiekolwiek tantiemy.
Skolim, Zenek Martyniuk i sztuczna inteligencja w muzyce
W drugiej części rozmowy Miller odniósł się do dzisiejszej sceny. Mówił o Skolimie, o freak fightach oraz o Zenku Martyniuku. Nie zabrakło pytania o sztuczną inteligencję w muzyce i o to, czy wokalista śpiewa z playbacku. Pojawił się też wątek „Jesteś szalona" i tego, czy to właśnie ten utwór jest największym hitem w dorobku Boys.
Boys to jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych zespołów disco polo w Polsce, działający nieprzerwanie od 1990 roku. Grupę tworzy i prowadzi pochodzący z okolic Ełku Marcin Miller, autor tekstów i kompozytor większości utworów. Na koncie ma przeboje takie jak „Wolność" czy „Łobuz", które do dziś są stałym punktem imprez w całym kraju.


