Skolim, czyli Konrad Skolimowski, to jeden z najpopularniejszych wokalistów młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Jego największym przebojem pozostaje "Wyglądasz idealnie" z 2022 roku, który zgromadził ponad 236 milionów wyświetleń na YouTube i otrzymał certyfikat potrójnej diamentowej płyty. Wokalista ma na koncie także takie hity jak "Kiss me baby", "Nie dzwoń do mnie mała" czy "Temperatura". Blanka Stajkow, znana szerokiej publiczności po występie na Eurowizji z piosenką "Solo", reprezentuje z kolei zupełnie inny muzyczny świat. Mimo to drogi obojga artystów niedawno się przecięły, a efektem tego spotkania jest utwór, o którym mówi cała branża.
Wspólny numer Blanki i Skolima podbija YouTube
Premiera piosenki "Niewinna" odbyła się 14 kwietnia. W niespełna dwa tygodnie teledysk zgromadził w serwisie YouTube ponad 32 miliony wyświetleń, co plasuje go w gronie największych muzycznych premier ostatnich tygodni. Numer błyskawicznie zaczął żyć własnym życiem w mediach społecznościowych, a fragmenty utworu pojawiają się w rolkach na Instagramie i krótkich filmach na TikToku.
O kulisach powstania piosenki Blanka i Skolim opowiedzieli w niedzielnym wydaniu programu "halo tu polsat". Rozmowa z Katarzyną Cichopek i Maciejem Kurzajewskim ujawniła kilka szczegółów, które mogą zaskoczyć osoby śledzące branżę muzyczną.
Telefon w środku nocy zmienił wszystko
Okazuje się, że cała współpraca zaczęła się od telefonu, którego Blanka zupełnie się nie spodziewała. Wokalistka przyznała w studiu, że tamtej nocy nie spała, choć zwykle kładzie się wcześnie.
Ja zazwyczaj chodzę spać wcześnie. Akurat tej nocy, nie wiem do końca dlaczego, nie spałam. Nagle dzwoni telefon - była pierwsza, może pierwsza trzydzieści. Dzwonili producenci, których znam. Odbieram, a tam Skolim. Reszta jest już historią.
Sam Skolim wyjaśnił, że pomysł zaproszenia Blanki do projektu narodził się spontanicznie podczas pracy z ekipą producencką. Wokalista przyznał, że od dawna śledził karierę Blanki i miał o jej twórczości bardzo dobre zdanie.
O Blance słyszałem same dobre rzeczy. Jakoś tak z chłopakami pomyśleliśmy, że może warto zaprosić Blankę do tego numeru.
Hit powstał na odległość. Artyści nie spotkali się w studiu
Najbardziej zaskakujący szczegół dotyczy samego procesu nagrywania. Blanka i Skolim nie spotkali się ani razu w studiu nagraniowym podczas pracy nad piosenką. Wokalistka przyznała, że to dla niej nietypowe doświadczenie, ponieważ zazwyczaj woli tworzyć w bezpośrednim kontakcie z drugim artystą.
W tym przypadku nie byliśmy razem w studiu. Ja bardzo lubię wspólne tworzenie, bo ta energia jest ważna. Tutaj jednak wszystko "kliknęło" na odległość, a to nie zdarza się często.
Mimo dystansu efekt końcowy okazał się na tyle spójny, że słuchacze nie mają wątpliwości co do dopasowania głosów. Blanka zdradziła też, po czym poznaje, że dany numer ma potencjał. Według niej kluczowy jest pierwszy odsłuch i to, jak utwór działa po kilku dniach.
Nigdy nie ma stuprocentowej pewności, ale często można mieć przeczucie. Jeśli wracasz do utworu kolejnego dnia i po tygodniu nadal daje ci to samo uczucie, to czujesz, że to jest to.
Wokalistka dodała, że wszystko zaczęło się od bitu - już na etapie podkładu czuła, że projekt ma szansę zaskoczyć. Obecnie zarówno Blanka, jak i Skolim koncentrują się na własnych, solowych przedsięwzięciach. Żadne z artystów nie wyklucza jednak, że za jakiś czas znów spotkają się przy wspólnym numerze.

