Justyna Steczkowska i Skolim byli gośćmi porannego programu "halo tu polsat", gdzie po raz pierwszy szerzej opowiedzieli o kulisach wspólnej piosenki "Mamacita". Wokalistka bez ogródek nazwała to muzyczne zestawienie mezaliansem i przyznała, że właśnie taki efekt był z góry zaplanowany. Prowadzący Olek Sikora otwarcie zaznaczył, że ich duet nie pojawił się na żadnej liście muzycznych przewidywań na 2026 rok.
Steczkowska o pomyśle na duet ze Skolimem
Diwa wyjaśniła, że projekt powstał w związku z jubileuszem jej kariery. Wokalistka świętuje 30-lecie pracy artystycznej, a na scenie jest już 41 lat. Stwierdziła, że po tylu latach musiała wymyślić coś, co realnie zaskoczy publiczność.
"Po prostu stało się, obiecałam swoim fanom, na 30-lecie swojej pracy... no cóż ja jeszcze mogę zrobić? Już jestem tu 30 lat, a na scenie jestem 41 lat, to jest bardzo długo. Wymyślę coś, o czym wszyscy będą gadali, będą zwracali na to uwagę, więc powiedziałam: mezalians".
Artystka dorzuciła też z przymrużeniem oka:
"A jest lepszy mezalians niż ja i Skolim? Myślę, że nie".
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, nie krył, że współpraca z Justyną Steczkowską ma dla niego duże znaczenie. "Jest wielka, jest cudowna, jest niesamowita" - mówił w studiu. Podkreślił, że tego typu nieoczywiste muzyczne połączenia uważa za najciekawsze, bo pozwalają obu stronom poszerzać grono słuchaczy.
Co naprawdę znaczy "Mamacita"
Prowadzący zwrócił uwagę na tytuł singla, tłumacząc, że po hiszpańsku to zdrobnienie od słowa "mama", ale potocznie używane jest jako określenie atrakcyjnej kobiety. Steczkowska doprecyzowała, że w przypadku tej piosenki chodzi o coś więcej niż młodzieńcze flirtowanie.
"Chodzi o to, że to jest definicja dziewczyny, kobiety, ale już w dojrzałym wieku. (...) Bycie gorącym i przyciągającym uwagę po 40. roku życia zaczyna być coraz trudniejsze. Niektóre kobiety coś o tym wiedzą, niektóre odpuszczają, robią coś innego i każdy ma wybór...(...) Więc >>Mamacita<< to jest naprawdę gorąca, piękna kobieta, która jest świadoma, dojrzała".
Wokalistka zdradziła, że dlatego w teledysku - obok młodych tancerek zaproszonych przez Króla Latino - pojawiły się także dojrzałe kobiety. Z dystansem podeszła również do różnicy wieku między nią a Skolimem, żartując: "Gdybym bardzo się postarała, to Skolim mógłby być moim synem".
Reakcje dzieci Justyny Steczkowskiej
Steczkowska przyznała, że jej dzieci przyjęły informację o duecie ze Skolimem bardzo emocjonalnie. Córka diwy od dawna jest fanką muzyka i wcześniej prosiła mamę o jego koszulkę, czapkę i bilety na koncert. "Jako przykładna mama wszystko to zrobiłam. No jakżeż mogłam odmówić dziecku, skoro ma takiego idola?" - mówiła wokalistka.
Jeszcze mocniej zareagował jej średni syn, Stanisław. "Najbardziej gorące przyjęcie było ze strony mojego syna średniego. Stasiu szalał i mówił - >>Coś ty mamo, ja nie mogę, ojej, co ty?<<" - relacjonowała w studiu.
Skolim podkreślał, że Steczkowska wniosła do utworu sporo własnej wizji. "Justyna bardzo dużo dała od siebie. (...) wiedziała, czego chce i jaką ma wizję na ten numer" - mówił. Wokalistka odniosła się też do krytyki, jaka pojawia się przy nieoczywistych muzycznych współpracach. "Muzyka przede wszystkim powinna łączyć. Naprawdę zawsze zanim zaczniemy krytykować artystę, który zrobił coś nie po naszych oczekiwaniach, musimy zadać sobie pytanie: czy to kogoś zraniło, obraziło lub wywołało ferment? No nie" - stwierdziła.
Premiera klipu "Mamacita" odbyła się 12 maja 2026 roku, a telewizyjne wykonanie utworu zaplanowano na piątek, 22 maja, podczas Polsat Hit Festiwalu w Operze Leśnej w Sopocie. Justyna Steczkowska to dwukrotna reprezentantka Polski na Konkursie Eurowizji, znana m.in. z piosenek "Dziewczyna Szamana", "Oko za oko, słowo za słowo" oraz "Witch-Hu-Taj". Konrad Skolimowski ma na koncie hity "Lubię to", "Bumcyk Cyk" i remiks "Niewinna" nagrany z Blanką, a Polsat zna go także z fotela jurora w programie "Disco Star". Cały występ duetu z sopockiej Opery Leśnej oraz pełną relację z Polsat Hit Festiwalu 2026 śledźcie na disco-polo.info.

