Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, to jeden z najpopularniejszych wokalistów młodego pokolenia sceny disco. 30-letni artysta w ostatnich latach zbudował markę, która wykracza poza granice gatunku, a jego utwory regularnie gromadzą milionowe wyświetlenia na YouTube. W jego dyskografii znajdują się między innymi takie piosenki jak „Wyglądasz idealnie", „Kiss me baby" czy „Niewinna". Wokalista ma za sobą także epizod w świecie freak-fightów, gdzie z powodzeniem mierzył się w walkach na gali.
Skolim o swojej drugiej pasji. Nie chodzi o muzykę
Okazuje się, że muzyka to nie jedyna dziedzina, którą żyje wokalista. W rozmowie z Ekstraklasa TV Skolim zdradził, że od lat z pasją śledzi polską piłkę nożną oraz skoki narciarskie. Artysta przyznał, że sport towarzyszy mu od najmłodszych lat, a futbol zajmuje szczególne miejsce w jego sercu.
Od dziecka interesuje się sportem. Kiedyś miałem przyjemność grywać na boiskach A klasy. Wybierając muzykę, nie muszę kończyć kariery w wieku 38-39 lat. Legendy odchodzą, jak Lewandowski, Ronaldo, Messi. Bawię się, piję szampana, mogę sobie pozwolić na nieco więcej.
Wokalista zaznaczył, że zamiłowanie do sportu jest u niego czymś naturalnym i bardzo polskim.
Jak każdy Polak, kocham piłkę, skoki narciarskie i różne dyscypliny sportu. Na pewno tym żyję. Obiecuję sobie od kilku lat, że będę mniej oglądał reprezentacji. Od sześciu-siedmiu lat oglądam Ekstraklasę i śledzę poczynania. Patrzę, jak Ekstraklasa bywa przewrotna. Lubię to.
Skolim o polskiej lidze i apel do klubów
Niedawno gwiazdor disco został sponsorem hitowego meczu Jagiellonii Białystok z Lechem Poznań. Pojawił się wtedy na trybunach w koszulce klubu z Podlasia, co wywołało spore zainteresowanie wśród kibiców. Skolim przy okazji rozmowy o Ekstraklasie wyraził opinię, że polska liga nie odbiega poziomem tak bardzo od zagranicznych rozgrywek, jak mogłoby się wydawać.
Wydaje mi się, że Ekstraklasa nie odstaje od zagranicznych lig. Wiadomo, że czasem są śmieszne wpadki, które w lidze hiszpańskiej nie miałyby miejsca. Na pewno jest ciekawie i barwnie. Moje małe przesłanie: chciałbym widzieć więcej Polaków w Ekstraklasie.
Reprezentacja Polski oczami gwiazdora
Wokalista wspomina z sentymentem czasy, kiedy w biało-czerwonych koszulkach grali Jerzy Dudek, Ebi Smolarek czy Mirosław Szymkowiak. Jego zdaniem tamte pokolenie piłkarzy nadrabiało brakami finansowymi ogromnym sercem do gry. Dziś ma co do tego pewne wątpliwości.
Pasja, zaangażowanie, serce, czerpanie radości. Trzeba to kochać. Oglądałem mecze reprezentacji, w której grał Ebi Smolarek, Mirek Szymkowiak, Jerzy Dudek. Może od Niemców odbiegaliśmy finansowo, ale serca nie można było odmówić. Stroje były upie... od błota. Zastanawiam się, czy dziś piłkarze dają całe serce.
Skolim odniósł się także do swojego doświadczenia w freak-fightach, porównując mentalność sportową z nastawieniem, jakie widzi u reprezentantów Polski.
Jak byłem w freakach to nie odwoływałem swoich koncertów, bo wiedziałem, że wygram. Nie było innej opcji. Mam wrażenie, że jak Niemcy i Hiszpanie wychodzą na boisko, to widzę ludzi, którzy chcą strzelić cztery gole. Nie zawsze widziałem to wśród naszych zawodników, choć całym sercem jestem za nimi.
Źródło: se.pl

