Życie gwiazd

Marcin Miller pożegnał ojca w środku trasy koncertowej

Marcin Miller pożegnał ojca w środku trasy koncertowej
Dodaj nas do ulubionych w Google
Zgłoś błąd

Lider Boys znów wrócił do najtrudniejszego momentu w życiu. Marcin Miller wyjaśnił, dlaczego nie było go przy ojcu w ostatnich godzinach, i kto o tym zdecydował.

Reklama

Marcin Miller opowiedział w „Prześwietleniu" o śmierci ojca, Waldemara Millera, i o tym, że pożegnał go w trakcie intensywnej trasy koncertowej. Lider Boys przyjechał do szpitala, kiedy ojciec był już nieprzytomny, a kilka dni później usłyszał od mamy, żeby nie wracał. Waldemar Miller zmarł 9 marca, dziewięć dni przed swoimi 50. urodzinami.

Ostatnie spotkanie w szpitalu i decyzja mamy

Wokalista wspominał moment, w którym dotarł na miejsce.

Reklama

Przyjechałem, gdy tata był już nieprzytomny, pod wpływem silnych leków. Uśmiechnął się, ale chyba mnie nie poznał.

Później mama zdecydowała, że oszczędzi mu widoku ostatnich chwil.

Nie jedź, synku. Tata musi odejść w spokoju, a ty możesz nie wytrzymać.

Wiadomość o śmierci przekazał mu chrzestny, i to w sposób, którego Miller nie zapomniał.

Reklama

Przyjaciel dał mi świetny prezent na urodziny.

Data została mu w pamięci na zawsze. Zmarł 9 marca, a 18 marca obchodziłby pięćdziesiątkę.

Telefon w drodze na koncert. Ta historia jest w książce „Jestem szalony"

Fragment tej samej opowieści Miller opisał już w wywiadzie-rzece „Jestem szalony" z 2019 roku. Jechał wtedy na koncert, kiedy zadzwoniła mama ze słowami, że ojciec umiera i że ma natychmiast zawracać, bo może go nie poznać. Kazał zatrzymać samochód i zadzwonił do organizatora, a ten zaproponował, żeby zagrał występ, po którym odwiezie go prosto do szpitala. Tak się stało.

Reklama

W książce znalazły się też szczegóły, o których artyści rzadko mówią. Miller kupował ojcu garnitur do trumny i buty, po raz pierwszy w życiu. Wracał z tymi rzeczami do domu tak roztrzęsiony, że jechał pod prąd i zatrzymała go policja.

„Po prostu Waldi" i śmierć mamy Marcina Millera

Rodzice wokalisty, Maria i Waldemar Millerowie, pracowali w Przedsiębiorstwie Sprzętu i Transportu Wodno-Melioracyjnego w Grajewie, siedem kilometrów od rodzinnych Prostek. Ojcu, który odszedł niedługo po tym, jak kariera Boys nabrała rozpędu, Miller poświęcił w 2009 roku utwór „Po prostu Waldi".

Kobiety, która wypowiedziała słowa o spokojnym odejściu taty, również już nie ma. O śmierci mamy Miller powiedział publicznie dopiero w marcu 2026 roku, w rozmowie z „Telemagazynem", i przyznał, że łączył wtedy opiekę nad nią z występami i nagraniami telewizyjnymi. Mama odeszła w jego ramionach.

Marcin Miller urodził się 27 maja 1970 roku w Prostkach i od ponad trzech dekad prowadzi zespół Boys jako wokalista i autor. Zasiada w jury programu „Disco Star", a w tym roku dołączył do obsady „Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Wśród jego najbardziej znanych piosenek są „Jesteś szalona" i „Łobuz".

Oceń artykuł 2 reakcje
Zobacz TOP 20 disco polo
Data publikacji:
Autor:
Dziennikarz muzyczny i redaktor naczelny Disco-Polo.info. W branży disco polo od 2012 roku. Publikuje również wybranie artykuły na Onet.pl oraz WP.pl
Google News Facebook Instagram YouTube TikTok
Udostępnij:
Marcin Miller
Marcin Miller Strona zespołu, artykuły, teledyski i najważniejsze informacje. Wszystko o Marcin Miller