Marcin Miller przyznał, że na koncertach zespołu Boys zdarza mu się zapominać słów piosenek, ale robi to celowo. Lider Boys opowiedział o tym w nagraniu, które pojawiło się na profilach Polsatu przy okazji nowego programu stacji „Hitster. Muzyczna gra przebojów“. Miller zagrał w nim w parze z Czadomanem. Wokalista zdradził też, co robi, kiedy przy dwóch lub trzech koncertach jednego dnia myli miejscowości, i wrócił do wesela, na którym jeden z gości poprosił go o piosenkę, której Boys nigdy nie śpiewali.
Według Millera w repertuarze Boys są piosenki, które publiczność zna tak dobrze, że wokalista może zacząć wers, a resztę oddać sali. W materiale Polsatu mówi, że właśnie to traktuje jako dowód, że jego utwory naprawdę żyją wśród ludzi.
Ja zapominam, ale celowo zapominam. Bo mam takie utwory, które po prostu ludzie śpiewają. I to jest największa nagroda dla artysty, jeśli chodzi o jakieś koncerty. Bo ty zaczynasz i nie musisz kończyć.
Nie każda luka w tekście jest jednak zaplanowana. Marcin Miller przyznał, że czasem gubi się w kolejności i nie pamięta, która zwrotka już była, a która ma być następna. Dodał, że jego partner z programu ma tak samo. W takiej sytuacji lider Boys pozwala śpiewać publiczności.
W „Hitsterze“ grają dwie dwuosobowe drużyny znanych osób. Ich zadanie to przypisanie odtwarzanej piosenki do konkretnego roku albo okresu. Program prowadzą Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski. Marcina Millera i Czadomana łączy nie tylko scena disco polo. Obaj siedzieli przy jurorskim stole w „Disco Star“, obaj wystąpili w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo“ i są przyjaciółmi.
Marcin Miller myli miejscowości na koncertach
Najwięcej kłopotu sprawia Millerowi grafik w szczycie sezonu. Gdy Boys grają dwa albo trzy koncerty jednego dnia, łatwo pomylić miasta. Wokalista ma na to swój sposób. W trakcie piosenki odwraca się w tańcu do muzyków i po cichu pyta, gdzie właściwie grają. Wszystko po to, żeby ze sceny pozdrowić publiczność poprawną nazwą miejscowości, a nie tą, w której zespół grał kilka godzin wcześniej.
Zespół Boys na weselach i prośba o „Majteczki w kropeczki“
Boys grają głównie na dużych scenach, ale Marcin Miller zdradził, że zespół pojawia się też na weselach. Tam zdarzają się goście z nietypowymi życzeniami. Jedną taką historię wokalista opowiedział ze szczegółami:
Była taka sytuacja, że podchodzi taki lekko zawiany do mnie i mówi: Słuchaj, mistrzu, zagraj „Majteczki w kropeczki“, bo wiem, że śpiewasz.
Problem w tym, że „Majteczki w kropeczki“ to przebój zespołu Bayer Full, a za tekstem i muzyką stoi Sławomir Świerzyński. Miller nie zaśpiewał więc cudzego hitu. Jak przyznał, w takich sytuacjach prośbę gościa spełnia DJ, który puszcza oryginalne nagranie.
Marcin Miller urodził się 27 maja 1970 roku w Prostkach. Od 1990 roku jest wokalistą i liderem zespołu Boys, który powstał w Prostkach koło Ełku. Największe przeboje grupy to m.in. „Jesteś szalona“ i „Wolność“.

