Skolim opowiedział historię fanki, która dzień przed jego koncertem schowała się pod prysznicem w obiekcie, gdzie miał wystąpić. Dziewczyna weszła do środka dobę wcześniej, ukryła się i czekała na wokalistę do następnego dnia, aż pojawi się w garderobie. Król Latino nie zdradza danych fanki. Opowiada za to ze szczegółami, jak przebiegała jej akcja, i przyznaje, że jest to jedna z najbardziej szalonych rzeczy, jakie spotkały go w trasie.
Skolim mówił o tej sytuacji już wcześniej, w rozmowie z VOX FM. Wtedy wskazał, że chodziło o koncert w katowickim Spodku. Fanka weszła do hali dzień wcześniej razem z wycieczką, zamknęła się w łazience, a potem odnalazła garderobę wokalisty i spędziła tam całą noc.
Skolim o fance w Spodku
Tak tę historię opowiedział sam wokalista:
Grając w katowickim Spodku, jedna z fanek wdarła się na obiekt dzień wcześniej z jakąś wycieczką, zamknęła się w toalecie, znalazła moją garderobę, spędziła tam całą noc i czekała na następny dzień, aż będę w garderobie.
Daty koncertu, na którym doszło do tej sytuacji, Skolim nie podał. Kontakt z publicznością to dla niego codzienność. Jego menedżer Wojciech Woner mówił VOX FM, że po części koncertów Skolim zostaje dłużej, żeby porozmawiać z fanami i zrobić sobie z nimi zdjęcia. Sam wokalista żartował, że część osób jeździ za nim latem na niemal każdy koncert i wielu z nich zna z imienia.
Do Spodka Skolim jeszcze wróci. Jest w zapowiadanym składzie Tanecznego Spodka, gdzie wystąpią też m.in. Boys, Michał Wiśniewski i Czadoman.
Fanki Skolima: piorunochron i telefon rzucony na scenę
Historia z prysznicem to niejedyny przypadek, kiedy fanka posunęła się za daleko. W tej samej rozmowie z VOX FM Skolim wrócił do wydarzeń z 2022 roku. Wtedy dziewczyna wspinała się po piorunochronie, żeby dostać się do jego garderoby.
Zapamiętam to, co wydarzyło się w 2022 roku. Nic tego nie przebiło. Dziewczyna wspinała się po piorunochronie, po prostu chciała się ze mną zobaczyć. Przeżyła. Nie wiem, czy ją później w sumie spotkałem.
Więcej szczegółów zdradził w rozmowie z RMF FM. Klub mieścił się na wysokości drugiego lub trzeciego piętra, a wokalista akurat się przebierał, kiedy fanka zaczęła walić w szybę.
Raz miałem sytuację. Klub był na wysokości drugiego czy trzeciego piętra i dziewczyna wspinała się po piorunochronie. I ja się przebierałem i zaczęła walić w szybę.
Skolim poprosił wtedy Patryka, żeby przepędził dziewczynę. Nazwy klubu nie podał.
Na jednym z koncertów wokalista musiał zareagować jeszcze ze sceny. Kobieta z publiczności rzuciła w jego stronę telefonem, a Skolim uniknął uderzenia i od razu zwrócił jej uwagę:
A co to ja jestem jakąś małpą w zoo, żeby do mnie rzucać?!
Później zaproponował, że podejdzie zrobić zdjęcie, jeśli fanka po prostu poda mu telefon. Dodał też, że bardzo nie lubi takiego rzucania.
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, pochodzi z Łukowa. Zanim zajął się muzyką, grał Patryka w serialu „Barwy szczęścia”. Zasłynął przebojem „Wyglądasz idealnie”, a w październiku 2026 roku jego płyta „Skolim 96” zajęła 1. miejsce na liście OLiS.

