Wokalista zespołu Boys w jednej z rozmów ujawnił szczegóły, o których wcześniej publicznie nie mówił. Marcin Miller wyznaje prawosławie, a powód jest zaskakujący i sięga jego najwcześniejszego dzieciństwa. Decyzja jednego księdza tuż po narodzinach przyszłego króla disco polo zaważyła na jego stosunku do Kościoła katolickiego na całe życie.
Cała historia zaczyna się od mieszanego religijnie domu, w którym dorastał wokalista. Ojciec artysty wyznawał katolicyzm, matka była prawosławna. Rodzice planowali ochrzcić syna w obrządku katolickim, ale ich plany pokrzyżował duchowny, do którego się zgłosili.
Ja jestem wiary prawosławnej. Tylko dlatego, że jak się urodziłem, to ksiądz katolicki nie chciał mnie ochrzcić, ponieważ tata był katolikiem, a mama była prawosławna. On powiedział, że nie będzie chrzcił. Zraziłem się do wiary i tak mi pozostało po dziś dzień
Te słowa padły w rozmowie z portalem Jastrząb Post. Wokalista nie ukrywał, że postawa duchownego zostawiła w nim trwały ślad i ostatecznie zdecydowała o jego religijnej drodze.
Marcin Miller świętuje 24 grudnia
Mimo że formalnie należy do Kościoła prawosławnego, w jego domu Boże Narodzenie wygląda zupełnie inaczej niż u wiernych korzystających z kalendarza juliańskiego. Lider Boys nie obchodzi świąt 7 stycznia. Wigilia w jego rodzinie wypada w tym samym terminie co u katolików.
Świętujemy 24 grudnia, nie mamy innego kalendarza. Przyjeżdża rodzina, siedzimy, śpiewamy, rozmawiamy. I tyle
Artysta dał do zrozumienia, że święta w jego domu to czas spokojny, bez fajerwerków i medialnej otoczki. Liczy się obecność bliskich, wspólny stół i kolędy.
Boys i Marcin Miller, ikona disco polo
Marcin Miller od początku lat 90. prowadzi zespół Boys, który zapisał się w historii polskiej muzyki tanecznej jako jedna z najważniejszych formacji gatunku. Grupa odpowiada za przeboje takie jak "Jesteś szalona" czy "Wolność", które po dziś dzień są standardami imprezowymi.
Sam wokalista dał się poznać również z innej strony, niż tylko sceniczna. Prowadził telewizyjny program "Disco Star", brał udział w "Tańcu z gwiazdami", a także gościnnie pojawiał się w filmach i serialach. Mimo medialnej popularności swoje życie prywatne trzyma z dala od kamer, dlatego każde jego osobiste wyznanie spotyka się z dużym zainteresowaniem widzów.
A Wy, jak myślicie, czy gwiazdy disco polo powinny częściej opowiadać o swoich poglądach i wierze?

