Podczas "Sylwestrowej Mocy Przebojów" Polsatu w Toruniu nie zabrakło największych gwiazd sceny tanecznej. Wśród nich wystąpił Zenek Martyniuk, który od lat utrzymuje status najbardziej rozpoznawalnego wokalisty gatunku disco polo. Jego obecność na scenie przyciągnęła tłumy widzów zarówno pod sceną, jak i przed telewizorami. Król polskiej muzyki tanecznej od wielu miesięcy intensywnie koncertuje i mimo napiętego grafiku nie zamierza zwalniać.
W rozmowie z dziennikiem „Fakt” Zenek Martyniuk zdradził, że rok 2026 zapowiada się dla niego wyjątkowo pracowicie. Artysta spędza wiele czasu w trasie, występując z zespołem Akcent, ale jednocześnie pracuje nad nowym materiałem, który – jak zapowiada – może zaskoczyć jego publiczność. Piosenkarz podkreśla, że jego celem jest tworzenie koncertów na najwyższym poziomie, z pełną oprawą sceniczną i dopracowanymi wizualizacjami, które dorównują standardom europejskim.
„Wiadomo, praca nad nowymi piosenkami, nad nowymi aranżacjami. Ostatnio bardzo dużo występuję z moimi muzykami na scenie, gramy koncerty live. Bardzo nam zależy, żeby to wszystko fajnie wyglądało, pracujemy nad wizualizacjami, żeby każdy koncert był z prawdziwego zdarzenia” – powiedział Zenek Martyniuk w rozmowie z „Faktem”.
Zenek Martyniuk o nowych utworach i planach muzycznych
Piosenkarz zdradził, że mimo licznych występów w kraju wciąż znajduje czas na pracę w studiu. W najbliższych miesiącach planuje premierę nowych przebojów, które mają szansę powtórzyć sukces takich hitów jak „Przez twe oczy zielone” czy „Mandacik”. Martyniuk nie ukrywa, że poprzeczka jest zawieszona wysoko, dlatego każdy nowy utwór musi dorównywać jego dotychczasowym hitom.
„Jeżeli powstanie coś na miarę Mandacika, to tak, tylko że w tej chwili na rynku jest bardzo dużo muzyki i to nie może być coś gorszego od Mandacika czy Oczu zielonych. Mam w repertuarze kilkadziesiąt hitów, na koncertach gramy szesnaście czy siedemnaście i czasem naprawdę ciężko jest wybrać, bo publiczność chciałaby usłyszeć wszystkie” – dodał wokalista.
Zenek Martyniuk i historia piosenki "Mandacik"
Nie sposób nie wspomnieć o jednym z jego największych przebojów ostatnich miesięcy – „Mandacik”. Utwór, który zdobył ogromną popularność w internecie i na koncertach, ma dość nietypową historię. Jak przyznał Martyniuk, inspiracją do powstania refrenu była sytuacja drogowa z udziałem Filipa z zespołu Łobuzy.
„Cała historia zaczęła się od tego, że jednego z Łobuzów – Filipa, policja zatrzymała na autostradzie. Podchodzi policjant i mówi, że będzie mandacik. A Filip pyta: Ale za co? A policjant na to: No chyba nie za przekroczenie piękności! I wtedy Filipowi zaświtało w głowie, że to może być świetny materiał na refren piosenki. Potem dopisaliśmy wspólnie zwrotki i poszło” – ujawnił Zenek Martyniuk w rozmowie z „Faktem”.
Ten lekki, humorystyczny utwór szybko stał się koncertowym hitem i wciąż jest jednym z najchętniej wykonywanych numerów podczas występów artysty.
Zenek Martyniuk szykuje niespodziankę dla publiczności
Choć szczegóły nowego projektu pozostają tajemnicą, wiadomo, że Zenek Martyniuk pracuje nad kolejnymi aranżacjami i planuje zaskoczyć słuchaczy w pierwszych miesiącach 2026 roku. Król disco polo potwierdza, że kocha scenę i nie zamierza zwalniać tempa, mimo napiętego terminarza koncertowego.
Bądź na bieżąco z informacjami o nowych projektach Zenka Martyniuka na disco-polo.info