Bochensky od wielu lat pracuje jako jeden z najbardziej aktywnych młodych producentów obecnych na scenie disco polo i muzyki tanecznej. W swoim krakowskim studiu tworzy kompozycje, aranżacje oraz zajmuje się profesjonalnym mixem i masteringiem. Pracuje zarówno z uznanymi artystami, jak i osobami dopiero rozpoczynającymi muzyczną karierę. Na liście współprac pojawiają się m.in. Eratox, Bartosz Jagielski oraz Kordian, co potwierdza jego ugruntowaną pozycję w środowisku.
Twórca znany jest również z tego, że lubi działać spontanicznie, bez długiego planowania i presji związanej z liczbami. W jego przypadku impuls często prowadzi do powstawania utworów, które wyróżniają się naturalnym procesem twórczym. Dokładnie tak wydarzyło się przy jego najnowszym projekcie.
Spontaniczne podejście Bochenskiego do tworzenia nowości
Nowy materiał powstał bez wcześniejszego planu, co potwierdza sam producent. W krótkiej wypowiedzi odniósł się do podobieństwa z wcześniejszym numerem o oplu, który również narodził się z nagłego pomysłu:
„Nowość to całkowity spontan i przypadek, dokładnie tak samo jak z Oplem. To był po prostu impuls. Nie jestem już na etapie udowadniania sobie i komuś, żeby robić wyświetlenia itd. Mogę pozwolić sobie na to, aby wydać coś na spontanie, ponieważ myślę, że i tak nie miałbym czasu, aby grać koncerty.”
Słowa te pokazują, że twórca obecnie stawia przede wszystkim na swobodę artystyczną, co pozwala mu realizować projekty zgodne z własnym rytmem pracy.
Produkcja utworu „Koleś w becie”
Za muzykę odpowiada Bochensky, natomiast słowa przygotowała Milena Tyrajska. W proces realizacji klipu zaangażowano specjalistki związane z nowoczesnymi formami wizualnymi. Adrianna Schneider zajęła się reżyserią oraz generowaniem ujęć, natomiast PN MEDIA odpowiada za montaż i efekty wizualne. Współpraca tych osób przełożyła się na projekt, który łączy muzykę taneczną z zaawansowaną technologią obrazowania.
Teledysk stworzony w całości przez ai jako wyjątkowy element premiery
Najbardziej charakterystycznym elementem tej premiery jest fakt, że teledysk został przygotowany w całości przy użyciu ai, co wciąż należy do rzadkości w świecie disco polo. Ujęcia zostały wygenerowane cyfrowo, bez tradycyjnej realizacji zdjęć, co pozwoliło uzyskać nowoczesny i odróżniający się od klasycznych form efekt wizualny.
Takie podejście otwiera przed twórcami nowe możliwości, umożliwiając szybkie przygotowywanie materiałów oraz eksperymentowanie z formą w sposób, który wcześniej wymagałby znacznie większych zasobów.
Premiera, która łączy spontaniczność i nową technologię
Utwór „Koleś w becie” to projekt, który łączy spontaniczny impuls z odważnym wykorzystaniem nowej technologii. Z jednej strony materiał powstał szybko i naturalnie, a z drugiej wykorzystuje rozwiązania, które dopiero zaczynają pojawiać się w gatunku muzyki tanecznej. Dzięki temu najnowsza propozycja Bochensky’ego wyróżnia się zarówno procesem powstawania, jak i wyborem środków wizualnych.
Zobaczcie premierę i sprawdźcie najnowszy projekt Bochensky’ego.