Peja nie zostawił suchej nitki na raperach, którzy nagrywają z gwiazdami disco polo. Poznański raper był gościem podcastu „W stylu Krychowiaka“ na antenie RMF FM. Zapowiedział, że wykonawców łączących rap z disco polo, popowymi coverami i melodiami w stylu eurodance nie będzie nazywał raperami. Według Rycha takim artystom chodzi przede wszystkim o pieniądze, a popularność rapu jest dla nich tylko sposobem na zarobek. Rozmowę prowadził Grzegorz Krychowiak, były pomocnik reprezentacji Polski, który rozegrał w kadrze 100 meczów.
Peja o raperach i disco polo w podcaście RMF FM
Najmocniej wybrzmiały słowa o współpracy z wykonawcami z nurtu disco polo. Peja przyznał, że takie duety bolą go osobiście.
Jeżeli artysta uważający się za rapera robi typowo popowe covery, wyśpiewuje melodie, które były kiczowatymi pastiszami ze świata popu czy eurodance’u, albo robi collabo z zawodnikiem z nurtu disco polo. Mnie to osobiście boli, dlatego ja nie będę uznawał tego typu wykonawców za raperów i za jednych z nas - powiedział Peja w podcaście „W stylu Krychowiaka“.
Raper dodał, że tacy artyści mogą być wspaniałymi ludźmi, ale skupiają się na robieniu pieniędzy, a nie na samym rapie. W tej samej rozmowie Krychowiak zapytał go o dwa największe nazwiska młodszego pokolenia. Między Quebonafide a Matą Peja wybrał bez wahania: „Bliżej mi do Quebo“. U Quebonafide docenił umiejętności rapowe, teksty i dopracowaną oprawę wizualną. Pytanie miało też drugie dno, bo Krychowiak trafił jesienią do Mazura Radzymin, w którym gra również Quebonafide.
Peja odmówił Kizo wspólnego numeru
Słowa z RMF FM to nie pierwszy taki sygnał od Rycha. W październiku 2026 roku, w rozmowie z Cyprianem Majcherem, Peja zdradził, że odrzucił zaproszenie od Kizo. Raper z Gdańska chciał go na płycie, która miała być typowo rapowa.
Kizo zapraszał mnie na płytę. Mówił, że teraz będzie robił rapową płytę. Fajny gość, osobiście nic do niego nie mam, ale napisałem: „nie obraź się, ale po tych wszystkich potupajkach, które od*ebałeś, to ja nie potrafię, wybacz, ale nie wejdę w to“ - mówił Peja w rozmowie z Cyprianem Majcherem.
Na odmowie się nie skończyło. Peja nawiązał później do Kizo w jednym ze swoich wersów. Według relacji Rycha Kizo się obraził i przestał go obserwować w mediach społecznościowych. Poznaniak sam nazwał się w tej sprawie radykałem. Zaznaczył też, że Kizo ma korzenie w Ciemnej Strefie i potrafi nawinąć, ale on nie rozumie odejścia od rapu dla pieniędzy. Z disco polo Kizo nagrał m.in. drillową wersję przeboju „Co ty mi dasz“. Zrobił to razem z zespołem MIG, a utwór ukazał się 26 marca 2024 roku.
Peja, czyli Ryszard Andrzejewski, urodził się w 1976 roku i wychował na poznańskich Jeżycach. Od 1993 roku jest liderem Slums Attack, a za album „Na legalu?“ odebrał Fryderyka. Kizo, czyli Patryk Woziński z Gdańska, jest jednym z najpopularniejszych raperów ostatnich lat, a największą popularność przyniósł mu numer „Disney“.

