Kapela Zbiyranina to projekt, który powstał z połączenia muzyków z różnych miejscowości. Sama nazwa zespołu nie jest przypadkowa i odnosi się właśnie do tego, że każdy z członków pochodzi z innego regionu. W składzie znajduje się m.in. Drużba Kamil, który odpowiada za wokal i wyróżnia się charakterystyczną obecnością sceniczną. Formacja stawia na żywiołowe granie, łącząc elementy kultury weselnej z folkowym brzmieniem i dynamiczną energią.
Zespół działa od niedawna i pojawił się w przestrzeni medialnej przy okazji udziału w programie Must Be the Music Polsat. Ich styl opiera się na muzyce granej na żywo, z wyraźnym naciskiem na zabawę i bezpośredni kontakt z publicznością.
Kapela Zbiyranina „Pognała wołki” w Must Be the Music Polsat
Podczas castingowego występu Kapela Zbiyranina zaprezentowała autorską kompozycję „Pognała wołki”. To właśnie ten utwór miał przekonać jury i otworzyć im drogę do kolejnego etapu programu.
Występ nie spotkał się jednak z pozytywną oceną jurorów. Zespół otrzymał 4 x NIE, co oznacza zakończenie udziału w programie już na etapie przesłuchań.
Jury oceniło występ Drużby Kamila i Kapeli Zbiyranina
Po występie pojawiły się konkretne komentarze ze strony jurorów. Każdy z nich odniósł się do charakteru muzyki i poziomu prezentacji.
- Jak wesela, to tylko z wami. Przysięgam wam to, to była naprawdę dobra zabawa. Nie uważam, że jest to poziom tego programu, po prostu - podsumował Dawid Kwiatkowski.
- Kochani, my tutaj szukamy zespołów, które zrewolucjonizują polską scenę muzyczną. (…) Co nie zmienia faktu, że jesteście super weselną kapelą - powiedział Sebastian Karpiel-Bułecka.
W trakcie oceny pojawił się też bardziej luźny wątek związany z rolą Drużby Kamila na scenie.
- Pan wygrał casting u mnie na drużbę. Jakbym się żenił drugi raz, to na pewno bym zaprosił…
Słowa te wywołały reakcję pozostałych jurorów i krótką wymianę zdań na temat tej wypowiedzi.
- Sebastian, tak nie gadaj o tym drugim ślubie, masz piękną żonę, wspaniałą… - spostrzegła Natalia Szroeder.
- Ale przecież ja powiedziałem „Gdybym się…”, a nie, żebym chciał - doprecyzował juror.
- Sam fakt, że wspomniałeś… Ja bym się zdenerwowała. Ode mnie byś obiadu nie dostał - kontynuowała Natalia.
- Ja nie mam zdrowia, aby się żenić drugi raz, błagam cię… - uzupełnił Sebastian.
- Jeszcze mając taką żonę w chacie, kto by chciał się żenić drugi raz? - dodała Natalia.
- No więc właśnie - podsumował Sebastian.
Występ zakończył się decyzją jury, która była jednoznaczna i nie pozostawiła zespołowi miejsca w dalszej części programu.
Oglądaliście ten występ?

