Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów disco polo ostatnich lat. Karierę zaczynał jako aktor, zyskując popularność dzięki roli w serialu „Barwy Szczęścia”, ale prawdziwą sławę przyniosła mu scena muzyczna. W ciągu kilku lat stworzył serię hitów, które królują w serwisach streamingowych i klubach w całej Polsce. Utwory takie jak „Temperatura”, „Palermo”, „Nie dzwoń do mnie mała” czy „Wyglądasz idealnie” mają dziś miliony wyświetleń, a sam artysta jest nazywany przez fanów „królem latino”.
Miniony rok był dla niego wyjątkowo intensywny. Skolim koncertował niemal bez przerwy, często występując kilka razy dziennie w różnych częściach kraju. Jego występy przyciągały tłumy, a zainteresowanie nie maleje nawet zimą. Artysta nie tylko śpiewa, ale również inwestuje zarobione pieniądze w kolejne projekty.
Jednym z najbardziej nietypowych kroków wokalisty było otwarcie własnej stacji benzynowej w Czeremsze. Na miejscu można nie tylko zatankować samochód w atrakcyjnych cenach, ale też kupić jedzenie, w tym pizzę czy hot dogi. Stacja błyskawicznie stała się hitem internetu – filmy nagrywane przez kierowców odwiedzających to miejsce zdobywają setki tysięcy wyświetleń.
Na tym jednak nie koniec. Skolim zainwestował również w branżę turystyczną, tworząc w Międzyzdrojach obiekt noclegowy Villa Drako. Jak wynika z dostępnych informacji, obecna cena za pokój dla dwóch osób wynosi około 145 złotych, jednak w sezonie letnim może wzrosnąć do 400 złotych za noc. To kolejny dowód na to, że wokalista doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale też w świecie biznesu.
Skolim o Tinderze i randkach w sieci
Choć życie zawodowe Skolima to pasmo sukcesów, wokalista nie ukrywa, że prywatnie od dłuższego czasu jest singlem. W ostatnim wywiadzie poruszył zaskakujący temat – pytanie o to, czy korzysta z aplikacji randkowych.
„Nie lubię takich rzeczy. Może lata wstecz, jak 15 lat miałem, to miałem. Poszedłem na jedną randkę. Okrutnie się wynudziłem. Straszne to było. Byłem w kinie, kupiłem sobie popcorn, naczosy i wsadziłem głowę w popcorn” – wspominał z uśmiechem.
Artysta dodał, że dziś zdecydowanie woli poznawać ludzi w prawdziwym życiu.
„Najlepiej to jak poznajesz ludzi na ulicy albo gdzieś w pracy, czy tak na co dzień. Myślę, że są osoby, które ułożyły sobie życie przez portale randkowe, natomiast ja uważam, że fajnie być otwartym na drugiego człowieka” – powiedział Skolim.
Szczere słowa wokalisty szybko odbiły się szerokim echem w sieci. Choć temat Tindera wywołał sporo emocji, to wielu internautów zwróciło uwagę na jego naturalność i autentyczność, które od lat stanowią znak rozpoznawczy artysty.
Skolim pokazuje, że można łączyć karierę, biznes i normalność
Wokalista nieustannie zaskakuje nowymi pomysłami, ale przy tym pozostaje wierny sobie. Jego historia pokazuje, że sukces nie musi oznaczać utraty dystansu i poczucia humoru.