MiłyPan przekroczył miliard wyświetleń na YouTube. Łączna liczba odsłon materiałów Piotra Kołaczyńskiego na platformie przebiła właśnie 1 miliard, a wokalista doszedł do tego pułapu w dokładnie 7 lat, 11 miesięcy i 11 dni. Według jego ekipy to najszybszy miliard wyświetleń w historii branży disco. Dla artysty, który zaczynał od odrzucenia w telewizyjnym castingu, ta liczba brzmi jak coś z innej bajki, co sam zresztą przyznaje wprost.
Ludzie złoci… Jaki miliard wyświetleń? Jak to w ogóle brzmi… Jak coś nierealnego. Nieosiągalnego. Przerosło to nasze jakiekolwiek oczekiwania, aczkolwiek my tak naprawdę nie mieliśmy żadnych oczekiwań. To miały być dwie może trzy piosenki, a nie miliard wyświetleń. To jak moja twórczość została przyjęta w naszym kraju to coś niesamowitego. Dziękuję każdemu, który dołożył choćby jedno wyświetlenie w tym całym tysiącu milionów. Ukłony dla Was moi odbiorcy i dziękuję!
MiłyPan o emocjach po przekroczeniu miliarda
Zapytany o to, co czuje po dobiciu do okrągłej liczby, wokalista nie ukrywał, że trudno mu to ubrać w słowa.
Jakie emocje? Kurczę. Potężnie miłe. Uczucie mega dziwne i oczywiście zarazem przyjemne, lecz przy tym na pewno wykraczające poza jakiekolwiek ramy mojej wyobraźni.
Które utwory MiłegoPana zebrały najwięcej wyświetleń
Najwięcej odsłon ma „Królowa", czyli numer, od którego wszystko się zaczęło. Teledysk przekroczył 171 milionów wyświetleń. Drugie miejsce należy do nagranej z Defisem i Bogdanem Borowskim „Jeszcze raz" z wynikiem ponad 131 milionów. Podium zamykają „Małolatki", które obejrzano ponad 127 milionów razy. Tuż za nimi plasuje się duet z Defisem „Musisz się starać" (ponad 89 milionów), a pierwszą piątkę domyka nagrana z Defisem i Topky „Jeden taniec jedna noc" (ponad 71 milionów).
Sam artysta przyznaje, że nigdy nie potrafił przewidzieć, który numer chwyci.
Projekt „MiłyPan" nauczył mnie na pewno jednej ważnej rzeczy. Nie mi, jako artyście, oceniać moje utwory po stworzeniu ich. Nie raz coś, co uważałem za bardzo dobry numer, okazywało się niewypałem, a utwór, który był dla mnie zwykłym, niewyróżniającym się numerem, robił jakieś chore wyświetlenia.
Pięć diamentowych płyt i poczwórna platyna
Wyniki na YouTube idą w parze z wyróżnieniami ZPAV. Na koncie Piotra Kołaczyńskiego jest pięć diamentowych płyt, które przypadły jego największym przebojom. Jedyny jak dotąd album w jego dorobku, „Discopolot", pokrył się poczwórną platyną. To wynik stawiający go w jednym rzędzie z najlepiej sprzedającymi się wykonawcami gatunku.
Przy okazji okrągłej liczby wokalista zdradził kilka szczegółów ze swoich początków. Dwa z wczesnych numerów napisał, gdy miał siedemnaście lat, na długo przed startem projektu MiłyPan. Zanim trafił na estradę disco polo, działał jako raper. Wspomniał też, że swój pierwszy „casting" odbył w domu, śpiewając przed dwoma kolegami, którzy zasiedli przy stole niczym jury, żeby ocenić, czy w ogóle nadaje się na scenę.
MiłyPan to Piotr Kołaczyński, wokalista urodzony w 1996 roku w Warszawie, łączący w muzyce disco polo z brzmieniem dance. Karierę zaczynał od występu w programie Disco Star na antenie Polo TV, gdzie zaprezentował swój autorski numer, lecz nie przekonał jurorów. To, czego nie docenili w studiu, doceniła sieć, a kolejne premiery, jak „Melanż" czy nagrana z Ronnie Ferrarim „Przez cały wieczór", utrzymały go w czołówce gatunku. Dziś ma ponad miliard powodów, żeby uznać tamto odrzucenie za najlepsze, co mogło mu się przytrafić.
Bądź na bieżąco z wynikami i premierami gwiazd disco polo na disco-polo.info.


