Marcin Miller z zespołu Boys opowiedział w „Szalonym podcaście” na Kanale Zero, ile telewizje płaciły jego grupie za sylwestrowe koncerty. Lider Boysów bez owijania w bawełnę wymienił konkretne kwoty i wprost odniósł się do czasów, kiedy prezesem Telewizji Polskiej był Jacek Kurski. Według Millera stawka za jeden sylwestrowy występ w TVP wynosiła wtedy około 120 tysięcy złotych.
Wokalista nie oceniał, skąd brały się te pieniądze i na co szły. Powiedział tylko, że rozliczenia z jego punktu widzenia po prostu działały.
Kurski jaki był, taki był, może on te pieniądze wywalał na prawo i lewo, ale on za ten Sylwester płacił. Ja tam nie wnikałem. Te 120 chyba zawsze było
To odniesienie do sylwestrowych imprez, które za rządów Kurskiego były jednym z najgłośniejszych projektów rozrywkowych Telewizji Polskiej. Disco polo miało tam stałe miejsce w programie, a Boys byli jednym z zespołów, które regularnie pojawiały się na scenie w noc sylwestrową.
Ile Polsat zapłacił zespołowi Boys za sylwestra?
Druga kwota, którą podał Miller, dotyczy Polsatu. Tu stawka była jeszcze wyższa niż w publicznej telewizji. Wokalista mówił o 130 tysiącach złotych plus VAT, czyli około 156 tysiącach brutto za jeden występ.
130 tysięcy plus VAT. 156 tysięcy wyszło, coś takiego
Z relacji lidera Boysów wynika, że stacje rywalizowały o jego zespół, a on sam zorientował się, że ma w tej rozgrywce mocną pozycję. Jak sam to ujął, poczuł prawo rynku.
Marcin Miller o negocjacjach: „Żadnej umowy nie było”
Najciekawszy jest opis tego, jak wyglądały same ustalenia. Miller przyznał, że przez długi czas nie miał podpisanego dokumentu, a wszystko opierało się na słowie.
Kłócili się o mnie. Trochę wyczułem, no, prawo rynku. Jeżeli ja już przybiję pionę, to u mnie słowo droższe od pieniędzy, nie ma, ku***, zmiłuj. Żadnej umowy nie było, no i w końcu zadzwonili i mówią: „Marcin, no więcej nie wyrzygamy”
Ta ostatnia część to cytat, który Miller przypisuje osobom negocjującym po stronie stacji. Innymi słowy: kwota, którą podał, miała być sufitem, powyżej którego nikt już nie chciał iść.
Wypowiedzi wokalisty rzucają światło na coś, o czym w branży mówi się od lat, ale rzadko z konkretnymi liczbami. Sylwestrowe koncerty telewizyjne to dla gwiazd disco polo jeden z najbardziej dochodowych punktów w całym kalendarzu. Jeden wieczór, kilka piosenek, kilkanaście minut na antenie i stawka, której nie da się porównać ze zwykłym koncertem klubowym czy plenerowym.
Warto zaznaczyć, że Miller mówił wyłącznie o stawkach za występy sylwestrowe. Nie odnosił się do wynagrodzeń za inne imprezy telewizyjne ani do tego, ile zespół bierze za standardowy koncert komercyjny.
Sam Jacek Kurski kierował Telewizją Polską do września 2022 roku. Wtedy media obiegła informacja o jego odwołaniu z funkcji prezesa i przejściu do pracy w Banku Światowym. W okresie jego prezesury sylwestry TVP, organizowane między innymi w Zakopanem, były jednym z flagowych wydarzeń stacji, a disco polo stanowiło stały element ich składu.
Zespół Boys pochodzi z Prostek koło Ełku i od początku prowadzi go Marcin Miller, wokalista, kompozytor i autor tekstów. Grupa należy do najdłużej działających formacji w branży, koncertowała nie tylko w Polsce, ale też w Stanach Zjednoczonych i w kilku krajach Europy. Do jej najbardziej rozpoznawalnych utworów należą „Jesteś szalona” i „Wolność”.
Sprawdź, co jeszcze mówią gwiazdy disco polo o pieniądzach w branży. Zajrzyj do działu z wywiadami na disco-polo.info.


