Dawid Narożny to jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiej sceny disco polo. Wokalista i założyciel zespołu Piękni i Młodzi, dziś lider formacji Piękni i Młodzi Dawid Narożny, przez lata zbudował pozycję dzięki takim przebojom jak "Niewiara", "Kocham się w Tobie" czy "Ona działa na mnie tak". Po rozpoczęciu kariery solowej zaprezentował publiczności między innymi "Nosiłem kwiaty Ci" i regularnie publikuje nowe materiały. Na koncie ma też współprace, którymi potrafi zaskoczyć słuchaczy spoza discopolowego świata.
Tym razem jednak nie chodzi o nowy singiel ani o występ na dużej scenie. Nagranie, które trafiło do sieci, pokazuje Narożnego w zupełnie innym wydaniu - prywatnym, luźnym i bez sceny pod nogami. Obok niego w kadrze pojawia się bowiem postać, której nikt nie spodziewałby się w jednym aucie z gwiazdorem disco polo.
Sobota i Narożny w jednym samochodzie
Sobota, czyli Michał Sobolewski, to raper ze Szczecina, weteran polskiej sceny hip-hopowej. Jego dyskografia to między innymi albumy "Sobotaż", "Gorączka sobotniej nocy" i "Sobota", a wśród najpopularniejszych utworów znajdują się "Tańcz głupia", "Hej, jak leci?" i "Przepraszam". Publiczność disco polo pamięta go też z zabawnego mashupu, w którym jego kawałek połączono z hitem zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie".
Na pierwszy rzut oka duet Narożny i Sobota brzmi jak nieoczywiste zestawienie dwóch zupełnie różnych światów muzycznych. A jednak obaj panowie znaleźli wspólny język - i to dosłownie, wspólnie śpiewając za kierownicą w trakcie trasy po Stanach Zjednoczonych.
Hit Wilków w wykonaniu gwiazd disco polo i rapu
Na nagraniu, które krąży w sieci, Dawid Narożny i Sobota wykonują w aucie "Bohemę" - jeden z najbardziej kultowych utworów zespołu Wilki. Piosenka Roberta Gawlińskiego od lat stanowi stały punkt polskiego rockowego kanonu i doczekała się wielu coverów, ale tym razem dostała wersję, której scena raczej się nie spodziewała.
Panowie nie udają profesjonalnego występu. Śpiewają na luzie, w trakcie jazdy, bez scenografii, świateł i ekipy realizatorskiej. To typowe nagranie zza kulis trasy, które artyści coraz chętniej publikują, by pokazać fanom kawałek prywatnego życia. Po USA Narożny jeździł w ramach koncertów dla Polonii, a Sobota także regularnie pojawia się na tamtejszych występach dla polskich słuchaczy mieszkających za oceanem.
Nagranie szybko zyskało rozgłos, bo zestawienie gwiazdora disco polo i rapera w jednym samochodzie samo w sobie przyciąga uwagę. Do tego dochodzi wybór piosenki - "Bohema" to utwór, który zna praktycznie każdy, niezależnie od muzycznych gustów. Właśnie ta uniwersalność sprawia, że wspólne wykonanie łatwo trafia do szerokiego grona odbiorców.
Współpraca, która intryguje słuchaczy
Wspólne wideo z trasy w USA to dla słuchaczy sygnał, że Dawid Narożny i Sobota utrzymują koleżeńskie relacje i nie mają oporów przed publicznym pokazywaniem luźnych momentów z pobytu za granicą. W mediach społecznościowych nagranie komentowane jest różnie. Część osób docenia spontaniczność i dobrą zabawę, inni zastanawiają się, czy za tym wspólnym kadrem nie kryje się zapowiedź czegoś więcej.
Na ten moment żaden z artystów nie zapowiedział wspólnego utworu ani oficjalnej kolaboracji. Nagranie z "Bohemą" pozostaje więc przede wszystkim ciekawostką z trasy i dowodem na to, że sceny disco polo i rapu potrafią się spotkać w najmniej oczekiwanych okolicznościach - zwykle tam, gdzie nikt nie patrzy.

