Marcin Miller odniósł się do jednego z najczęściej powtarzanych zarzutów wobec gwiazd disco polo, czyli śpiewania z playbacku na koncertach. Lider zespołu Boys rozmawiał z Klaudią Lewandowską z portalu Kozaczek.pl na Wielkim Pożegnaniu Lata w Iłowie i zapytany wprost, ile jest prawdy w komentarzach o playbacku, nie uciekł od tematu. Zwrócił uwagę, kto najczęściej takie wpisy zostawia.
Marcin Miller o komentarzach o playbacku i kwocie w tle
Wokalista zauważył, że oskarżenia o playback pojawiają się zwykle wtedy, gdy ktoś chce odegrać się na artyście, a w takich wpisach do zarzutu doklejana jest jeszcze konkretna suma.
Jak ktoś chce się odegrać, to pisze, że tam nie wiem, 50 tysięcy za playback. I on na sto procent nie był na naszym koncercie.
Miller nie ma wątpliwości, że autorzy takich komentarzy oceniają coś, czego nie widzieli na własne oczy.
Marcin Miller zaprasza na koncert Boys: „wtedy dopiero oceńcie"
Lider Boys uznał, że jego własne zapewnienia niczego w tej sprawie nie rozstrzygną, i zaproponował inne rozwiązanie: przyjście na występ zespołu i sprawdzenie tego osobiście.
Zachęcam i wtedy dopiero oceńcie. To, że będę teraz mówił: ja śpiewam na żywo...
Rozmowa powstała 27 sierpnia w Iłowie w powiecie sochaczewskim, na boisku szkolnym przy ulicy Płockiej. XXVI Wielkie Pożegnanie Lata zgromadziło osiemnastu wykonawców disco polo i dance, a tegoroczna edycja połączona była z jubileuszem 15-lecia Polo TV. Boys wystąpili tam obok Zenona Martyniuka, Classic, Skolima i MIG.
Zespół Boys działa od 1990 roku, a Marcin Miller jest jego liderem, wokalistą i autorem większości kompozycji. Grupa wylansowała między innymi „Łobuza", a w maju 2026 roku wokalista wydał balladę „Cień Twojej twarzy". Jesienią 2026 zobaczymy go w 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo" w Polsacie.


