Bartosz Jagielski od lat obecny jest na polskiej scenie disco polo, gdzie zyskał rozpoznawalność dzięki charakterystycznemu stylowi i melodyjnym utworom, które zdobyły popularność wśród szerokiego grona odbiorców. W ostatnich miesiącach artysta aktywnie rozwijał swoją działalność muzyczną w internecie, publikując materiały na platformie YouTube. Jego kanał stanowi ważne źródło kontaktu z publicznością i jest miejscem, gdzie artysta dzieli się zarówno premierami muzycznymi, jak i osobistymi refleksjami. Tym razem jednak Jagielski zwrócił się do swoich odbiorców w zupełnie innym tonie.
Spór o prawa autorskie i zablokowane przychody z YouTube
W obszernym wpisie opublikowanym w sieci Bartosz Jagielski ujawnił, że w ostatnich tygodniach napotkał poważne problemy związane z zarządzaniem prawami autorskimi do swoich utworów. Jak relacjonuje, sprawa dotyczy działalności Stowarzyszenia Autorów ZAiKS oraz współpracującej z nim firmy Muserk, która – według artysty – miała otrzymać upoważnienie do reprezentowania jego twórczości na YouTube. Jagielski zaznaczył, że mimo iż jest autorem piosenek, na jego kanale zostało wstrzymane zarabianie z reklam.
W emocjonalnym wpisie muzyk stwierdził:
„Dla mnie niestety nie będą to wesołe święta. Taka organizacja jak ZAiKS postanowiła mi uprzykrzyć Święta i mimo iż jestem autorem piosenek, wpięła się na YouTube, dając upoważnienie firmie Muserk. Następnie wpięli się w prawa do moich piosenek, wyłączając zarabianie”.
Z relacji artysty wynika, że sprawa trwa od początku grudnia, a pomimo prób kontaktu nie udało się doprowadzić do rozwiązania problemu. Według jego słów skutkiem całej sytuacji jest utrata dochodów z wyświetleń oraz opóźnienie w wypłacie należnych środków nawet o kilka miesięcy.
Bartosz Jagielski o relacjach z ZAiKS: „To zwykłe złodziejstwo”
Jagielski nie ukrywa rozczarowania postawą instytucji, która – jak podkreśla – powinna chronić interesy artystów, a nie działać na ich niekorzyść. W swoim wpisie użył mocnych słów:
„Ja odbieram to jako zwykłe złodziejstwo zrobione przez ZAiKS i absolutnie nie boję się użyć tego słowa. Każdy ich krok w tej sprawie to wylewanie dziecka z kąpielą pod nadjeżdżający pociąg”.
Artysta zapowiedział również powstanie filmu dokumentującego całą sytuację. Jak napisał, materiał ma szczegółowo przedstawić kulisy konfliktu i zostać przesłany do redakcji serwisów muzycznych oraz informacyjnych.
Jagielski podkreśla, że jego celem nie jest wywołanie medialnej sensacji, ale zwrócenie uwagi na problem, z jakim mogą mierzyć się inni twórcy. Zaznacza, że cała sytuacja wpływa nie tylko na jego działalność zawodową, ale również na możliwość tworzenia nowych piosenek i teledysków.
Sytuacja artysty disco polo przed świętami
Dla wokalisty, który w swoich mediach społecznościowych często dzieli się pozytywnymi przekazami, ten okres stał się wyjątkowo trudny. W swoim wpisie napisał, że tegoroczne święta nie będą dla niego wesołe, ponieważ spór z ZAiKS i Muserk odbiera mu radość z pracy oraz z przygotowań do nowych projektów muzycznych.
Obecnie artysta oczekuje na rozstrzygnięcie sprawy i zapowiada, że mimo przeciwności nie zamierza milczeć w kwestii praw twórców w sieci.
Bartosz Jagielski to wykonawca, który przez lata konsekwentnie budował swoją pozycję na scenie disco polo. Jego utwory cieszą się dużą popularnością wśród słuchaczy, a każda publikacja wywołuje duże zainteresowanie. Obecny konflikt z ZAiKS stanowi ważny głos w dyskusji o relacjach pomiędzy artystami a organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
Śledź portal disco-polo.info, aby być na bieżąco z dalszym rozwojem sprawy Bartosza Jagielskiego.
Aktualizacja. Otrzymaliśmy wiadomość od ZAiKS
Szanowni Państwo,wbrew informacjom rozpowszechnianym przez Pana Bartosza Jagielskiego, opisywany przez niego problem nie jest wynikiem działań podjętych przez ZAiKS. W sprawie dochodzi do mylnego łączenia odrębnych kwestii, tj. autorskich praw majątkowych oraz praw pokrewnych.YouTube potwierdził ZAiKS-owi, że do wskazywanych przez Pana Bartosza Jagielskiego pozycji ZAiKS nie zgłosił żadnych roszczeń w zakresie praw pokrewnych, czyli do nagrań/master rights, dotyczących wytwórni, wykonawców, dystrybutorów, które obsługiwane są przez Content ID i system monetyzacji kanału. ZAiKS nie zarządza prawami pokrewnymi – ich kwestia powinna być przez Pana Jagielskiego wyjaśniona w pierwszej kolejności z podmiotem, który zgłaszał metadane do YouTube.Treści, które Pan Bartosz Jagielski pokazuje na zrzutach ekranu, dowodzą jedynie tego, że ZAiKS reprezentuje go w zakresie autorskich praw majątkowych – czyli wynagrodzenia autorskie z YouTube Pan Jagielski otrzymuje za pośrednictwem ZAiKS-u, na mocy umowy, którą skutecznie realizujemy.Stanowczo apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.