Zenon Martyniuk odpowiedział na zarzuty o playback w najprostszy możliwy sposób: ze sceny, przy pełnej publiczności i z prośbą o włączenie telefonów. Podczas jednego z ostatnich koncertów lider Akcentu przerwał występ tuż przed kolejnym utworem i wprost nawiązał do Jacka Kawalca, który sparodiował jego sposób śpiewania i zasugerował, że wykonawcy disco polo nie zawsze śpiewają na żywo. Nagranie z tego momentu trafiło na TikToka i błyskawicznie rozeszło się po sieci.
Nagrajcie, wyślijcie do pana Jacka Kawalca. Muzycy też grają na żywo. Wszystko jest na żywo!
Zaraz po tych słowach wokalista wrócił do śpiewania, a sam występ miał być praktyczną odpowiedzią na oskarżenia aktora.
Zenon Martyniuk o playbacku podczas koncertu
Dla Zenona Martyniuka najbardziej bolesnym elementem całej afery okazał się właśnie zarzut o playback. Wokalista Akcentu zaprzeczał mu we wcześniejszych wypowiedziach, nazwał zachowanie Kawalca bezczelnym i zapowiedział, że rozważa kroki prawne. Tym razem postawił na demonstrację: zamiast kolejnego oświadczenia dla mediów, poprosił publiczność o zarejestrowanie występu i przesłanie materiału bezpośrednio aktorowi. Podkreślił przy tym, że na żywo grają nie tylko wokale, ale też cały zespół towarzyszący mu na scenie.
Sierpień jest dla Martyniuka jednym z najbardziej zapracowanych miesięcy w roku, a artysta potrafi zagrać na kilku imprezach w ciągu jednego weekendu. Konflikt z aktorem najwyraźniej nie zszedł mu z głowy mimo napiętego grafiku.
Parodia „Przez twe oczy zielone" i odejście Jacka Kawalca z Budki Suflera
Cała sprawa zaczęła się od nagrania, na którym Jacek Kawalec przerobił największy przebój Akcentu, „Przez twe oczy zielone", naśladując charakterystyczny wokal Martyniuka. W przerobionym tekście padły między innymi słowa o piosence, która „drażni uszy". Materiał zaczął trendować w sieci, choć według samego aktora powstał ponad pięć lat wcześniej.
Reakcja przyszła ze strony Budki Suflera, z którą Kawalec śpiewał od 2022 roku. Perkusista i menedżer grupy Tomasz Zeliszewski opublikował oświadczenie, w którym odciął się od nagrania i skierował do Martyniuka przeprosiny w imieniu zespołu. Napisał, że wokalista disco polo ma wielomilionową publiczność, która zasługuje na szacunek, i dodał, że na polskim rynku muzycznym starczy miejsca dla wszystkich.
Kawalec odpowiedział dzień później. Uznał wpis kolegi z zespołu za cenzurę, przypomniał, że żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne narzędzia zawodowego aktora, i ogłosił zakończenie współpracy z Budką Suflera. W oświadczeniu pojawiło się też porównanie sytuacji do „biletu powrotnego do PRL-u".
Reakcje internautów na nagranie z koncertu Zenona Martyniuka
Film z koncertu zebrał w komentarzach lawinę wpisów po stronie wokalisty Akcentu. Internauci pisali między innymi „Szybko wyjaśnił gościa" i „Zenek klasa sama w sobie". Powtarzał się też wątek, że afera przyniosła Martyniukowi dodatkowy rozgłos, którego wcale nie potrzebował.
Zenon Martyniuk stoi na czele zespołu Akcent, jednej z najbardziej rozpoznawalnych formacji disco polo w Polsce. Publiczność zna go z takich przebojów jak „Życie to są chwile" czy „Królowa nocy", a jego biografia doczekała się filmu „Zenek". W 2024 roku zasiadł w jury programu Disco Star w Polo TV.


