Jacek Kawalec wziął na cel Zenona Martyniuka i całe disco polo, a nagranie z jego kpinami krąży teraz po TikToku. Wokalista Budki Suflera śpiewa własną, przerobioną wersję „Przez twe oczy zielone", w której wyśmiewa playback, stawki króla disco polo i jego głos, a do tego dorzuca tezę, że po tę muzykę sięga się dopiero przy alkoholu. Uderzenie idzie więc nie tylko w jednego wykonawcę, ale w miliony ludzi, którzy od trzydziestu lat wypełniają amfiteatry i plenerowe imprezy w całej Polsce.

Jacek Kawalec kpi z „Przez twe oczy zielone" i playbacku
W przerobionym tekście Kawalec wciela się w autora przeboju, który nie ma czasu zjeść, bo jego piosenkę chce mieć każda wiejska scena. W tej wersji sam przyznaje, że nuty puszcza z playbacku, a za występ bierze więcej niż inne gwiazdy. Najmocniej wybrzmiewa fragment o samym śpiewaniu:
„Głosem żaby na scenie pokrzyczę dwie sylaby"
Do tego dochodzi wers o stadionie, który i tak klaszcze. Całość Kawalec zaśpiewał naśladując barwę głosu Martyniuka, i robi to na tyle wiernie, że część słuchaczy skupia się wyłącznie na precyzji imitacji, a nie na treści.
Disco polo i alkohol. Uderzenie w słuchaczy
Na nagraniu Kawalec nie zatrzymuje się na jednym wykonawcy. Kpi z całego gatunku i sprowadza jego odbiór do alkoholu, sugerując, że disco polo działa tylko na odpowiednio zakrapianych imprezach. To najbardziej bolesny element całego materiału, bo dotyczy nie artysty, a publiczności.
Liczby mówią coś innego niż ta drwina. Teledysk do „Przez twe oczy zielone" został drugim klipem z polską piosenką, który przekroczył 200 milionów wyświetleń na YouTube. Zenon Martyniuk regularnie zamyka największe plenerowe gale w kraju, wystąpił w filmie „Zenek", którego fabuła oparta jest na jego biografii, a w 2024 roku zasiadł w jury programu Disco Star na Polo TV. Sam Martyniuk nie odniósł się publicznie do kpin Kawalca.
Nowy wokalista Budki Suflera znów w ogniu krytyki
Kawalec jest na cenzurowanym nie pierwszy raz. Wokalistą Budki Suflera został na początku 2022 roku, a jego debiut z zespołem odbył się podczas 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Legnicy. Krzysztof Cugowski, który śpiewał w tej grupie 35 lat, całą jej działalność po 2014 roku nazwał demolowaniem legendy. Kawalec odbił wtedy piłkę, stwierdzając, że gdyby Cugowski chciał współpracować z zespołem jeszcze za życia Romualda Lipki, droga Budki Suflera mogłaby wyglądać inaczej.
Teraz ten sam artysta, który sam mierzy się z zarzutami o psucie dorobku legendy, wyśmiewa gatunek zbudowany na frekwencji i realnej sprzedaży biletów. Komentarze pod nagraniem są podzielone. Jedni chwalą jego zdolności imitatorskie, inni piszą wprost, że kariery wokalnej nie zaczyna się od upokarzania innych wykonawców.
Jacek Kawalec urodził się w Warszawie w 1961 roku i przez lata był kojarzony przede wszystkim z aktorstwem i telewizją. Był pierwszym prowadzącym program „Randka w ciemno", a największą popularność serialową przyniosła mu rola polonisty Tomasza Witebskiego w „Ranczu". Od 2022 roku śpiewa w Budce Suflera.

