Skolim pierwszy raz odniósł się do afery z dziećmi na scenie. Na nagraniu, które obiegło media społecznościowe, wokalista śpiewa „Kamikaze”, numer nagrany z Matą i pełen seksualnych odniesień, a wokół niego stoi gromadka dzieci. Film ściągnął na niego falę krytyki. Wytykali mu to internauci, ale też ludzie z branży, m.in. Majka Jeżowska i Mariusz Kałamaga. Konrad Skolimowski przyznaje teraz, że sytuacja wymknęła mu się spod kontroli. Mówi, że z nogą w gipsie nie był w stanie zatrzymać dzieci, które wbiegły na scenę.
Skolim z dziećmi na scenie śpiewał „Kamikaze”
Na nagraniu widać kontuzjowanego Skolima w środku grupy dzieci. Kilkoro z nich trzyma na rękach. W tym czasie z głośników leci „Kamikaze”, a tekst tego utworu dotyczy seksu. Oburzenia nie kryła Majka Jeżowska, która od dekad śpiewa dla najmłodszych.
Najostrzej zareagował Mariusz Kałamaga. Prezenter przytoczył wers, który Skolim śpiewał przy dzieciach. Zarzucił mu też, że jego teksty kłócą się z tym, co wokalista mówi w wywiadach o wartościach wyniesionych z domu. Kałamaga oberwał się również rodzicom, a wpis zakończył hasłem „Stop skolimoskopii”.
Skolim o występie z dziećmi: „To było niefortunne”
Na zarzuty Skolim odpowiedział podczas premiery płyty „96". W rozmowie z serwisem ESKA.pl opisał, jak całe zdarzenie wyglądało z jego strony sceny:
Wiesz, to było bardzo niefortunne, bo zagrałem ten numer, a pewnie widziałeś zdjęcia z koncertu i dzieciaki zawsze chcą wbiec na scenę. Ja miałem nogę w gipsie, dzieciaki wbiegły, otoczyły mnie i już nie mogłem tego zatrzymać. Dalej tak jest, że [do pewnej godziny - przyp. Red.] nie śpiewam “Wejdę, wyjdę”. Tutaj wszyscy krzyczeli “Kamikaze”, zagraliśmy, no a ja chorą nogę miałem, ci ludzie na scenę weszli… Przeczuwałem, że będzie drama, ale właśnie drama, a nie taki atak w moją stronę, ale już zdążyłem się przyzwyczaić. (…) To był taki niefortunny splot wydarzeń.
Wokalista podkreśla, że seksualne teksty to tylko część jego repertuaru. Na dowód wymienił utwory „Daj mi jedno słowo” i „Życie jest jedno”, w których tego wątku nie ma. Przyznał też, że krytyki się spodziewał, ale nie aż tak ostrej.
Nowa płyta „96" to drugi album studyjny Skolima. Tytuł nawiązuje do roku urodzenia wokalisty. Skolim zapowiadał wcześniej, że płyta ma tworzyć klamrę z jego utworem o tym samym tytule, wydanym pod koniec 2024 roku. Prace nad materiałem trwały ponad 12 miesięcy.
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, urodził się 9 października 1996 roku i sam nazywa siebie „Królem Latino”. Tak też zatytułował debiutancki album z października 2024 roku. Ta płyta zdobyła status diamentowej w dniu premiery i była pierwszym takim przypadkiem w Polsce. Popularność dały mu przede wszystkim „Wyglądasz idealnie” i „Temperatura”.



