Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full, jest znanym postacią w polskim świecie muzycznym i biznesowym. Choć z jednej strony lubi olśniewać luksusem, z drugiej nie boi się wypowiadać na temat swojego rozczarowania emeryturą z ZUS-u. Jak wygląda jego życie, jakie interesy prowadził i co sądzi na temat systemu emerytalnego w Polsce?
Sławomir Świerzyński ma talent do interesów
Świerzyński słynie z tego, że potrafi zarabiać pieniądze. Jednak nie zawsze legalnie. W 2005 roku został uznany przez sąd za winnego naruszenia praw autorskich oraz czerpania korzyści majątkowej z cudzej własności. Wykorzystał materiały firmy Hagi Film poświęcone Janowi Pawłowi II w pocztówce multimedialnej dla spółki, która organizowała pokazy pościeli. Świerzyński był odpowiedzialny za przygotowanie 30 tysięcy pakietów, za które miał otrzymać 14 751 złotych, ale firma Hagi Film nic o tym nie wiedziała. Nie był to jedyny raz, gdy lider Bayer Full traktował prawdę z dystansem. Wielka kariera zespołu w Chinach nigdy nie miała miejsca, choć Świerzyński twierdził inaczej. Płyta z chińskimi wersjami „Majteczek w kropeczki” i innych przebojów zespołu rzeczywiście powstała, jednak była sprzedawana głównie w Polsce.
{reklama1}
Lider Bayer Full narzeka na emeryturę
Mimo że Świerzyński zarobił na swoich interesach miliony, złożył wniosek o 550 milionów złotych dotacji Ministerstwa Kultury podczas pandemii koronawirusa. Jednak po otrzymaniu pisma z ZUS-u, w którym został poinformowany o wysokości swojej emerytury, nie krył swojego rozczarowania. ZUS gwarantuje mu 386 złotych emerytury po 37 latach płacenia wymaganych stawek. Świerzyński wyznał w rozmowie z „Super Expressem”, że jego żona śmiała się z niego, gdy przeczytała to pismo. W żartobliwy sposób zaznaczył, że nawet łodzi nie będzie miał za te pieniądze, nie mówiąc już o samochodzie. Lider Bayer Full czuje się oszukany przez państwo i uważa, że polski system emerytalny jest niesprawiedliwy.
Luksusowe życie Sławomira Świerzyńskiego
Mimo narzekania na emeryturę, Sławomir Świerzyński nie musi obawiać się o swoje finanse na co dzień. Jest właścicielem luksusowej rezydencji na terenie 12-hektarowej posiadłości w Woli Łąckiej na Mazowszu. Na jego terenie znajduje się stadnina koni oraz miejsce na 10-metrowy jacht, sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z portalem nto.pl, Świerzyński nie chciał zdradzić, ile jego jacht pali na godzinę, ale zaznaczył, że jest to "porażająca cyfra". Ponadto, Świerzyński lubi opowiadać o swoim luksusowym stylu życia. Kilka lat temu opisywał swoje wyobrażenia o życiu milionerów w Monte Carlo czy Saint Tropez, gdzie siedzieli na krawędzi basenu, flaszki stały co pięć metrów, a woda w basenie lśniła jak na Lazurowym Wybrzeżu.
{reklama1}
Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full, niejednokrotnie udowodnił, że ma talent do zarabiania pieniędzy. Choć zgromadzony majątek pozwala mu na luksusowe życie, to nie przeszkadza mu narzekać na emeryturę z ZUS-u. Lider Bayer Full uważa, że polski system emerytalny jest niesprawiedliwy i państwo robi sobie z emerytów żarty. Jego życie pełne jest luksusu, w tym luksusowej rezydencji na terenie 12-hektarowej posiadłości z jachtem i stadniną koni. Jednak czy jego kontrowersyjne interesy i styl życia opłacą mu się na starość, pozostaje kwestią otwartą.

