Marcin Miller z zespołu Boys w rozmowie z portalem Kozaczek odniósł się do hejtu, który zbiera pod swoimi materiałami, i przy okazji zdradził, jak wygląda jego sytuacja emerytalna. Wokalista disco polo stwierdził, że komentarzy nie zamierza komentować, a osoby, które je piszą, za kilkanaście lat same będą narzekać na wysokość świadczenia. Sam takiego problemu się nie spodziewa.
Nie komentuję tych hejtów. A potem będzie płakał, że ma małą emeryturę, a ja płaczę? Jaka emerytura, o co chodzi z tą całą emeryturą?
Marcin Miller o ZUS i podatku liniowym
Lider Boys wyjaśnił, na jakich zasadach rozlicza się z fiskusem. Prowadzi działalność jako mikroprzedsiębiorca i płaci podatek liniowy.
Jestem mikroprzedsiębiorcą i jestem na podatku liniowym, jak ktoś nie wie. Płacę ZUS w wysokości 4,5 procent swojego dochodu. A to jest mnóstwo pieniędzy.
Przy zarobkach, jakie disco polo generuje w sezonie weselnym i festynowym, procent od dochodu robi różnicę. Wokalista liczy, że te wpłaty do niego wrócą.
Mam nadzieję, że z tych pieniędzy jakiś tam ZUS się odłoży.
Ile emerytury dostanie Marcin Miller
Konkretnej kwoty w rozmowie nie padło, ale wokalista powołał się na wyliczenia znajomego.
Mój przyjaciel powiedział, że po dziesięciu latach to będę brał naprawdę sporą emeryturę.
Miller nie podał ani wysokości świadczenia, ani planowanej daty przejścia na emeryturę. W maju 2026 roku skończył 56 lat, więc do ustawowego wieku emerytalnego dla mężczyzn zostało mu dziewięć lat. Wokalista nie zapowiadał ograniczenia liczby koncertów, a wręcz przeciwnie: wrzesień 2026 ma rozpisany na siedem występów w całej Polsce, od Białaszewa koło Grajewa po Golę Dzierżoniowską. Od 4 września występuje też w 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo" w Polsacie.
Zespół Boys powstał w 1990 roku w Prostkach na Mazurach, a Marcin Miller od początku jest jego liderem, wokalistą i autorem tekstów. Grupa ma na koncie ponad dwadzieścia albumów, a największą rozpoznawalność przyniosło jej „Jesteś szalona". Miller mieszka w Ełku, jest żonaty i ma dwóch synów.

