Latem rynek koncertowy disco polo w Polsce nie kręci się wokół klubów ani biletów. Kręci się wokół urzędów gmin. Dożynki, dni miasta i święta gminne to sezon, w którym o stawkach największych nazwisk decydują wójci, burmistrzowie i dyrektorzy gminnych ośrodków kultury. A pieniądze idą z podatków.
Najświeższy przykład przyszedł z gminy Jakubów w powiecie mińskim. Opozycyjny Klub Radnych Nasza Gmina Nasza Sprawa opublikował 5 sierpnia grafikę z plakatem tegorocznych Jakubinek, kwotą 95 600,00 zł i pytaniem "Dobra zabawa? Ale jakim kosztem?".
Ile gmina Jakubów przesunęła na jedną imprezę
Radni powołują się na zarządzenie wójta gminy Jakubów z 30 lipca 2026 roku, którym 95 600 zł przesunięto w budżecie z rezerwy na organizację Dni Gminy Jakubów - Jakubinki 2026. Impreza odbędzie się 16 sierpnia w Wiśniewie, a na scenie zagrają Mr. Max, Defis, Spontan, Max z Jankowej, Sylwia Kossakowska i Kordian.
Dla porównania: rezerwa ogólna w uchwale budżetowej gminy Jakubów na 2026 rok została ustalona na 140 000 zł. Kwota dotyczy całej organizacji wydarzenia, nie samych honorariów - w tej puli mieszczą się scena, nagłośnienie, ochrona i pozostałe usługi. Rozbicia na pozycje nikt nie opublikował.
Radni zestawiają to z tym, co zostanie do podziału na zebraniach sołeckich. Wymieniają oświetlenie przejścia dla pieszych przy szkole i kolejne 100 metrów chodnika.
Zenek Martyniuk za 69 340 zł i za 36 000 zł
Kwoty z Jakubowa wyglądają skromnie obok tego, co udało się wyciągnąć z innych gmin.
Gmina Kleszczów, nazywana polskim Kuwejtem z powodu największego budżetu na mieszkańca w kraju, zapłaciła Zenonowi Martyniukowi z zespołem Akcent za koncert dożynkowy 69 340 zł brutto.
Znacznie bliżej dnia dzisiejszego jest przypadek gminy Grabica. Martyniuk z Akcentem wystąpił tam 17 maja 2026 roku podczas święta gminy, a wynagrodzenie wyniosło 36 000 zł. Kwotę potwierdziła inspektor ds. kultury, sportu i turystyki w Grabicy Mariola Kilian.
Ta różnica pokazuje mechanizm rynku lepiej niż jakikolwiek cennik. Stawka za to samo nazwisko zależy od tego, jak zamożna jest gmina i jak duża impreza.
Modelki i ćwierć miliona złotych z trzech gmin
W czerwcu 2026 roku do sieci trafiły dokumenty urzędowe dotyczące zespołu Modelki, uzyskane dzięki wnioskom o dostęp do informacji publicznej. Za jeden festynowy koncert grupa dostawała nawet 90 000 zł. Trzy polskie gminy wydały na występy tego zespołu łącznie ponad ćwierć miliona złotych ze swoich budżetów na kulturę.
W finansowaniu takich koncertów z pieniędzy gminy nie ma niczego nielegalnego. Cała tradycja darmowych imprez plenerowych opiera się właśnie na tym, że koszt pokrywa samorząd.
Ile kosztuje ściągnięcie gwiazdy disco polo na dożynki
Przybliżone cenniki agencji koncertowych dają obraz górnej półki rynku w 2026 roku:
- Zenon Martyniuk (Akcent): 40 000 - 60 000 zł
- Skolim: 30 000 - 80 000 zł
- Boys: 25 000 - 40 000 zł
- Sławomir: 20 000 - 40 000 zł
- Piękni i Młodzi: 20 000 - 35 000 zł
Do tego dochodzą marże pośredników, które przy rezerwacji przez agencję mogą podnieść rachunek o kilkanaście tysięcy złotych. Lider Boys Marcin Miller mówił wcześniej dziennikarzom, że podawana stawka jest kwotą wyjściową i że koncerty plenerowe, klubowe i telewizyjne liczy się inaczej.
Skala tych liczb w zderzeniu z budżetami małych gmin bywa dramatyczna. Zdarza się, że gminny ośrodek kultury przeznacza na jedne dożynki z gwiazdą disco polo nawet połowę swojego rocznego budżetu na kulturę.
Dlaczego mieszkańcy często nie dowiedzą się, ile zapłacono
Tu jest najciekawszy element całej sprawy. Większość tych kwot nigdy nie wychodzi na światło dzienne.
Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej pozwala artystom zastrzec tajemnicę ceny. Wykonawca może więc zablokować ujawnienie swojego wynagrodzenia, a gmina zgodnie z prawem odmówi odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.
Potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, który uznał, że gmina miała podstawy do odmowy podania całościowego kosztu koncertu, bo ujawniłoby to warunki umowy objęte tajemnicą przedsiębiorcy. Stowarzyszenie, które złożyło wniosek, dostało kserokopie faktur na wszystkie wydatki poza tą jedną kwotą.
Cytowany przez prawo.pl ekspert Szymon Osowski ocenia, że pieniądze na koncerty są w praktyce poza kontrolą społeczną, bo w większości przypadków jawność wynagrodzeń można wyłączyć, a mieszkańcy i prasa nie mają jak sprawdzić, ile faktycznie wydano.
Kultura czy rozrywka. Spór, który trafił do prokuratury
Pod kwotami leży pytanie prawne. Instytucje kultury działają na podstawie ustawy z 25 października 1991 roku o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Krytycy twierdzą, że koncert disco polo jest rozrywką, a nie działalnością kulturalną w rozumieniu tej ustawy, więc finansowanie go z budżetu instytucji kultury jest wątpliwe.
Najgłośniej zabrzmiało to w Biłgoraju. Były burmistrz miasta, obecnie radny, publicznie zarzucił władzom, że promując disco polo nie wypełniają prawidłowo zapisów ustawy. Jeden z mieszkańców uznał się za dyskryminowanego jako fan gatunku i zawiadomił prokuraturę.
Dla porównania warto zobaczyć, ile potrafi kosztować impreza z telewizyjną oprawą. Miasta na trasie Lata z Radiem i Telewizją Polską płacą Telewizji Polskiej po 500 000 zł brutto za jedno wydarzenie, a osobna umowa z Polskim Radiem to kolejne 73 800 zł brutto.
Jakubinki to doroczne święto gminy Jakubów, łączące obrzędy dożynkowe z wieczornym blokiem koncertowym. Najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem tegorocznego składu jest Defis, jeden z najdłużej działających zespołów na polskiej scenie disco polo, prowadzony przez Marcina Szrejdera.


