W ostatnich tygodniach wokół rodziny Martyniuków znów zrobiło się głośno. Syn Zenona Martyniuka, lidera zespołu Akcent, ponownie trafił na czołówki portali. Jego publiczne wypowiedzi i nagrania w mediach społecznościowych wywołały falę komentarzy i spekulacji. Fani disco polo, ale też osoby śledzące show-biznes, zastanawiały się, jak na całą sytuację reaguje jego żona, Faustyna Martyniuk. Teraz kobieta po raz pierwszy wprost odniosła się do medialnych doniesień i wyjaśniła, jak naprawdę wygląda ich relacja.
Faustyna Martyniuk zabrała głos po publikacjach o Danielu
W rozmowie z portalem JastrząbPost Faustyna przyznała, że cała sytuacja nie jest dla niej łatwa. Zaznaczyła, że nie pochwala zachowania męża, a część jego działań w sieci była dla niej przykra. Wspomniała też, że próbowała rozmawiać z Danielem i szukać porozumienia, jednak teraz jej priorytetem stał się spokój i bezpieczeństwo kilkumiesięcznego syna Florianka.
Wyjazd Daniela Martyniuka za granicę sprawił, że kontakt między małżonkami stał się ograniczony. Mimo to żona wokalisty podkreśla, że nie zamierza rezygnować z prób utrzymania rodzinnych więzi.
— Nie rozstaliśmy się, natomiast wiadomo, że ostatnio dużo się działo. Ja tak jak powiedziałam, skupiam się na wychowaniu dziecka i temu wszystkiemu się przyglądam, patrzę, co los da. Życzę sobie, żeby sprawy się poukładały, żeby było spokojnie. Takie jest moje marzenie, a co przyniesie czas, to zobaczymy. Wszystko wezmę na swoje barki i będzie dobrze, bo musi być dobrze — wyznała Faustyna Martyniuk.
Jej słowa szybko obiegły media, bo to pierwsza tak spokojna i wyważona reakcja po serii emocjonalnych publikacji, w których występował Daniel Martyniuk.
Faustyna Martyniuk o zaufaniu do męża i rodzinie
W drugiej części rozmowy żona wokalisty zespołu Akcent została zapytana o zaufanie i przyszłość małżeństwa. Odpowiedziała krótko, ale bardzo konkretnie.
— Na pewno — stwierdziła, gdy dziennikarz zapytał, czy nadal ufa mężowi. — Powiem tak, ja Daniela znam 8 lat, więc nigdy do niego nie podejdę jak do obcego człowieka, czy popełnia błędy czy nie. Jest też ojcem mojego dziecka, więc nie jestem z tych osób, które staną i będą rzucać w siebie błotem. Najważniejsze dla mnie jest to, że jesteśmy teraz rodzicami Florianka i życzę sobie, żeby ta miłość skupiała się właśnie na dziecku. To jest dla mnie najważniejsze — dodała.
Co dalej z małżeństwem Martyniuków?
Z wypowiedzi Faustyny wynika, że mimo trudnych emocji i medialnej presji, nie przekreśla swojego małżeństwa. Choć nie ukrywa, że przeżywa trudny czas, nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. W jej słowach słychać przede wszystkim spokój i dojrzałość, a także troskę o dziecko, które stało się dla niej centrum życia.
Postawa Faustyny Martyniuk pokazuje, że w medialnym zgiełku można zachować klasę i rozwagę. W przeciwieństwie do licznych spekulacji w internecie, jej słowa jasno wskazują, że nie ma mowy o definitywnym rozstaniu. To, jak potoczą się losy tej rodziny, pokaże czas.
Czy Twoim zdaniem Faustyna Martyniuk postąpiła słusznie, zabierając głos publicznie?