Disco polo nie ma wstępu do Ursynowskiego Centrum Kultury „Alternatywy” w Warszawie. Dyrektor placówki Krzysztof Czubaszek powiedział w rozmowie z portalem Halo Ursynów, że nie wpuści disco polo na swoje sceny. Jednocześnie nie wyklucza, że kiedyś pokaże publiczności koncert piosenek stworzonych przez sztuczną inteligencję i śpiewające roboty humanoidalne. Wywiad ukazał się 11 października 2026 roku, przy okazji pięciolecia ursynowskiej instytucji. Temat disco polo wypłynął przy pytaniu o AI. Sławek Kińczyk, redaktor naczelny portalu, przyznał, że spodziewał się odpowiedzi „nie wpuszczę, tak jak disco polo”. Dyrektor odpowiedział od razu:
Disco polo nie wpuszczę! Mówiłem to pięć lat temu, mówię i będę mówił. Jeśli kogoś tym urażę, bardzo mi przykro. Nie chodzi o to, że ja go nie lubię, tylko o to, że jest bezwartościowe. To najtańsza, najpłytsza rozrywka i szkoda na nią przestrzeni oraz publicznych pieniędzy.
Dlaczego dyrektor UCK „Alternatywy” nie wpuści disco polo
Krzysztof Czubaszek trzyma się tego stanowiska od otwarcia centrum, czyli od pięciu lat. Swoją decyzję uzasadnia rolą domu kultury, który według niego ma służyć czemuś więcej niż zabawie:
W centrum kultury nie chodzi o rozrywkę, tylko o poznawanie i obcowanie z tym, co interesujące i wartościowe.
W tej samej rozmowie dyrektor mówił o pieniądzach. UCK „Alternatywy” dostaje około 9 mln zł dotacji rocznie, w 2026 roku nawet więcej. Około 3 mln zł centrum zarabia samo. Dotacja idzie głównie na utrzymanie budynku i około 40 pracowników. Mniej więcej połowa wydarzeń jest bezpłatna, a ceny zajęć spadły z 80-90 zł do 20-30 zł.
Czubaszek bronił przy tym koncertów gwiazd, do których centrum dopłaca. Bilet na Kubę Badacha, który zagrał 19 września 2026 roku na pięciolecie UCK, kosztował 150 zł. Dyrektor przekonuje, że w innych miejscach za ten sam koncert trzeba zapłacić 300-400 zł, a wejściówki rozeszły się w kilka godzin. Takich dofinansowanych występów wielkich gwiazd jest według niego w ciągu roku tyle, że można je policzyć na palcach jednej, najwyżej dwóch rąk. Największa sala UCK, Szekspir, mieści 332 osoby.
Koncert piosenek AI w UCK „Alternatywy” niewykluczony
Na muzykę ze sztucznej inteligencji dyrektor ursynowskiego centrum nie zamyka drzwi, choć stawia warunek. Nie interesuje go zlepek utworów wygenerowanych w programie i złożonych w składankę, bo coś takiego mogliby przygotować pracownicy centrum. Jeśli twórczość AI na trwałe zagości w kulturze, UCK chce ją pokazać. Prywatnie Czubaszek nie ukrywa obaw:
Mnie osobiście przeraża, ale staram się nie prowadzić centrum wyłącznie według własnych upodobań.
Dyrektor porównuje AI do momentu, w którym pojawiła się muzyka elektroniczna i wiele osób pytało, czy to jeszcze muzyka. Zaznacza jednak, że ludzie przychodzą do „Alternatyw” po kontakt z żywymi artystami, rozmowę na żywo i autograf, a tego jego zdaniem maszyna nie zastąpi.
W planach UCK jest też Młoda Scena, trzecia scena dla młodych ludzi, którą dyrektor chce otworzyć w pierwszej połowie 2027 roku. Na 50-lecie Ursynowa centrum planuje konkurs na naukową monografię dzielnicy.
Ursynowskie Centrum Kultury „Alternatywy” to warszawski dom kultury, który w ciągu pięciu lat odwiedziło 350 tysięcy osób. Prowadzi 80-90 grup zajęć stałych i organizuje Festiwal Nowe Oświecenie. Krzysztof Czubaszek jest historykiem, mieszka na Ursynowie ponad 25 lat i kieruje centrum na podstawie umowy obowiązującej do 2031 roku.



