Magdalena Narożna od wielu lat należy do najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polskiej sceny disco polo. Liderka formacji Piękni i Młodzi regularnie występuje na największych festiwalach, koncertach plenerowych i w programach telewizyjnych, a jej piosenki notują miliony odtworzeń w serwisach streamingowych. Mimo zawodowych sukcesów, jej życie prywatne i zawodowe często staje się tematem publicznych dyskusji.
W ostatnich latach wokalistka przeszła burzliwy okres związany z rozstaniem z Dawidem Narożnym, z którym współtworzyła popularny zespół. Po rozłamie obie strony kontynuowały działalność artystyczną, jednak sprawy dotyczące praw do utworów i rozliczeń finansowych wciąż wywołują emocje. Choć artystka unika medialnych spięć, tym razem zdecydowała się publicznie zabrać głos w sprawie.
Magdalena Narożna komentuje sytuację wokół zespołu Piękni i Młodzi
Pod koniec grudnia Dawid Narożny opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie swojego menedżera, Krzysztofa Boguckiego, dotyczące praw do wykonywania repertuaru zespołu. W dokumencie znalazło się wezwanie skierowane do Magdaleny Narożnej o „zaniechanie wykonywania wskazanych utworów, zarówno w całości, jak i w wybranych fragmentach”. Oświadczenie wywołało szerokie komentarze wśród obserwatorów sceny disco polo.
Wokalistka w rozmowie z redakcją Kozaczka odniosła się do całej sytuacji, określając działania byłego menedżera jako niepoważne. Podkreśliła, że toczący się spór ma charakter wewnętrzny i nie zamierza rozwlekać go publicznie.
„To są nasze wewnętrzne kwestie zespołowe, o których nie będę się wywodziła. Odpowiednie poczynania zostały już skierowane w odpowiednim kierunku. Mam nadzieję, że niedługo to wszystko się wyjaśni i wtedy poinformujemy swoich fanów, jak wygląda sytuacja” – powiedziała.
W dalszej części rozmowy piosenkarka ujawniła, że sprawa ma również wymiar finansowy. Jak zaznaczyła, były menedżer jest jej winien znaczną sumę pieniędzy.
„Śmieszne posunięcia i głupie papierki” – Narożna o działaniach byłego menedżera
Magdalena Narożna przyznała, że czuje rozczarowanie sposobem, w jaki potraktowano zespół.
„Dla mnie to są śmieszne posunięcia i tyle, i osoba, która nie wywiązała się z tego, z czego powinna się wywiązać, teraz umywa sobie ręce i podkłada jakieś głupie papierki, żeby upokorzyć nasz zespół. To śmieszne i nieprofesjonalne” – stwierdziła.
Artystka dodała, że jej zespół zagrał cały sezon koncertowy, za który nie otrzymał wynagrodzenia.
„Najpierw radziłabym swojemu byłemu menedżmentowi rozliczyć się z nami w odpowiedni sposób, tak jak trzeba, a nie, jak wyszło, że zagraliśmy sezon za darmo, a pieniądze się rozpłynęły nie wiadomo, gdzie” – podkreśliła.
Choć Narożna nie ujawniła dokładnej kwoty, zaznaczyła, że chodzi o sumę z sześcioma zerami. Sprawa, jak wynika z jej słów, ma trafić na drogę sądową.
Magdalena Narożna: „Nie pozwolę, żeby ktoś nami podcierał sobie tyłek”
Wokalistka przyznała, że jest jej przykro, iż po latach pracy na scenie musi walczyć o własne pieniądze.
„Nie pozwolę, żeby ktoś nami podcierał sobie tyłek. Nie po to pracowaliśmy tyle lat i nie po to ktoś zarabiał na nas tak olbrzymie pieniądze, a na końcu chce z nas zrobić najgorszych, gdzie to my jesteśmy poszkodowani” – powiedziała w rozmowie.
Dodała, że mimo trudności nie traci determinacji i wciąż koncentruje się na muzyce oraz przyszłych planach artystycznych.
„Myślałam, że najgorsze mam za sobą, a kolejne osoby próbują rzucać kłody pod nogi. Najgorsze jest w tym to, że gdyby to było z mojej winy, to rozumiem – nabroiłaś, to musisz za to zapłacić i ponieść konsekwencje. Najgorzej boli, że człowiek starał się i stara się być dobrym człowiekiem...” – podsumowała.
Zespół Piękni i Młodzi nadal funkcjonuje w branży pod kierunkiem Magdaleny Narożnej i regularnie występuje na scenie. Wokalistka podkreśla, że mimo problemów prawnych i osobistych, priorytetem pozostaje dla niej muzyka oraz kontakt z publicznością.