Daniel Martyniuk przyznał publicznie, że zdradził żonę Faustynę, a po wyjściu z trzymiesięcznego odwyku od razu sięgnął po alkohol. Syn Zenka Martyniuka zaczął mówić o używkach, utracie prawa jazdy i pobycie w ośrodku w rozmowie z Mateuszem Hładkim w podcaście „Zbliżenie. Podcast Mówię Wam”. Wywiad powstał przy okazji promocji wojskowego reality show „Nasi w mundurach” w TTV, w którym Daniel bierze udział. Przed kamerami programu przyznał, że przez alkohol zranił rodzinę, i ujawnił, że korzysta ze wsparcia psychologa. W podcaście przekonywał jednak, że nie ma problemu z alkoholem.
Wypiłem sobie od razu po tym odwyku, wiesz? Tak jakoś, możliwe, że te trzy miesiące to było za długo.
Na pytanie, czy odwyk się nie udał, odpowiedział, że się udał, a jego zdaniem możliwy jest powrót do kontrolowanego picia. Alkoholika opisał jako kogoś, kto nie potrafi przestać i pije codziennie, na przykład 15 piw dziennie. O sobie powiedział, że lubi czasem „odlecieć”, posłuchać muzyki i posiedzieć sam ze sobą całą noc.
Daniel Martyniuk o odwyku opłaconym przez Zenka Martyniuka
Za pobyt Daniela Martyniuka na odwyku zapłacił Zenek Martyniuk. Syn wokalisty Akcentu opisał dzień w ośrodku: pobudka rano, a od 9:00 do 13:00 zajęcia grupowe. Trafił do grupy osób z uzależnieniami, a nie do tej, w której pracowano z depresją. Na zajęciach mówił o kokainie i alkoholu.
Każdy opowiadał swoją historię, ale niektórzy to mieli takie problemy, że ja aż nie mogłem tego słuchać.
Jak opowiadał, pierwszy miesiąc spędził z „fajną ekipą”, drugi określił jako w porządku, a trzeci nazwał tragedią.
W tej samej rozmowie Daniel cofnął się do nastoletnich lat. Pierwszy alkohol wypił w wieku 13 lat, w namiocie, były to dwa albo trzy kieliszki wódki. Marihuanę zaczął palić w trzeciej klasie gimnazjum, w weekendy. Po kokainę sięgnął 12 lat po pierwszej wódce. Przyznał też, że nie pije alkoholu bez kokainy i nie bierze kokainy bez alkoholu, bo każda z tych substancji osobno mu nie odpowiada.
Daniel Martyniuk stracił prawo jazdy na dziewięć lat
Syn Zenka Martyniuka wrócił w podcaście do sprawy, która ciągnie się za nim od lat. Najpierw odebrano mu prawo jazdy na trzy lata, a potem zakaz przedłużono o kolejne sześć lat. Daniel uważa, że dziewięć lat bez prawa jazdy to dla młodego mężczyzny zbyt surowa kara.
Pierwszy raz kierowałem pod delikatnym wpływem alkoholu 0,05-0,06 promila, coś takiego (…). Drugim razem wracałem z Konina, byłem trzeźwiutki, nie popełniłem żadnego wykroczenia. Zostałem zdjęty, czekali jakby na mnie.
Opowiedział też o rozprawie. Prosił sędzię o sprawiedliwy wyrok i o to, żeby „nie niszczyła go na starcie”, a według niego sędzia odebrała to jako atak i go wyśmiała.
Sądowe akta pokazują drugą stronę tej historii. W kwietniu 2020 roku policja kontrolowała, czy Daniel przestrzega kwarantanny po powrocie z zagranicy, i okazało się, że prowadził auto mimo wcześniejszego zakazu. Sąd Okręgowy w Białymstoku prawomocnie skazał go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 10 tysięcy złotych grzywny i sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Pod koniec 2021 roku Daniel bezskutecznie próbował skrócić ten zakaz.
Zdrada Faustyny i osiem miesięcy w Hiszpanii
Najwięcej emocji budzi wątek małżeństwa z Faustyną. Daniel przyznał, że „poleciał za ostro”. Spędził około ośmiu miesięcy w Hiszpanii i wydał tam dużo pieniędzy. Po powrocie poznał inną kobietę i zdradził żonę.
Wszystko się już potem pogmatwało. Ponagrywałem kupę takich filmików, że jak się obudziłem z rana, to się bałem, czy ja w ogóle zdążę na ten odwyk.
Dodał, że to był czas, w którym po prostu musiał pójść na odwyk.
Daniel Martyniuk to jedyny syn Zenka i Danuty Martyniuków, absolwent Akademii Morskiej w Gdyni. Z pierwszą żoną Eweliną ma córkę Laurę, a z Faustyną, którą poślubił w 2023 roku, syna Floriana, urodzonego w czerwcu 2025 roku. Jego ojciec od ponad 30 lat jest wokalistą zespołu Akcent i jedną z największych gwiazd disco polo.

