Daniel Martyniuk przyznał w programie „Nasi w mundurach”, że uzależnił się od adrenaliny. W najnowszym odcinku syn Zenka Martyniuka usłyszał, że czeka go skok na bungee z dużej wysokości. Zanim stanął na krawędzi, najbardziej martwił się o żuchwę, z którą niedawno miał problemy. Twórcy programu zasłonili mu oczy, a na dole zamiast prawdziwego bungee czekał dmuchany materac. Daniel zrobił krok w przepaść i po wszystkim powiedział wprost, że kocha mocne wrażenia i chyba nie potrafi już bez nich żyć.
Daniel Martyniuk w „Naszych w mundurach” i skok z zasłoniętymi oczami
Zadanie w programie TTV miało sprawdzić odwagę uczestników. Mężczyźni dostali informację, że skoczą na bungee, i każdy zareagował inaczej. Daniel Martyniuk zanim dał się zapiąć w uprząż, dopytywał o jedną rzecz:
A będzie mocne szarpnięcie? Bo miałem tu niedawno problem z tą żuchwą.
Obawy go nie zatrzymały. Prowadzący założyli mu sprzęt asekuracyjny i kask, a na koniec zasłonili oczy. Ten ostatni szczegół wyraźnie podniósł mu ciśnienie:
To będzie hardcore, powiem wam, wiecie? Ja wolałbym widzieć.
Przed kamerą zapewniał jednak, że ekstremalne sytuacje go nakręcają i że od początku czuł, że musi spróbować:
Lubię taką adrenalinkę i mocne rzeczy w moim życiu. To sprawia, że chce się żyć. Czułem, że muszę wykonać ten skok.
Na czas nagrań do programu Daniel zniknął z mediów społecznościowych. Uczestnicy „Naszych w mundurach” mierzą się z wojskowymi zadaniami i dyscypliną, a test na krawędzi był jednym z najbardziej stresujących wyzwań w odcinku.
Daniel Martyniuk o adrenalinie: „Wydaje mi się, że się od niej uzależniłem”
Gdy stanął na krawędzi, nie wiedział jeszcze, co naprawdę przygotowali dla niego twórcy programu. Sam przyznał, że w tamtej chwili w głowie miał tylko jedno:
O niczym nie myślałem, tylko o tym, żeby to się udało, żeby jak najszybciej to zrobić, żeby dotknąć ziemi. Tylko walka o przeżycie. Żeby przeżyć ten skok.
Ostatecznie wielkiego skoku na bungee nie było. Syn Zenka Martyniuka zrobił zdecydowany krok do przodu i spadł z niewielkiej wysokości prosto na dmuchany materac. Tym samym zaliczył test odwagi. Po zadaniu padło zdanie, które najmocniej wybrzmiało w całym odcinku:
Zrobiłem ten krok chyba tylko dla tej adrenaliny, którą kocham. Wydaje mi się, że się od niej uzależniłem.
W rozmowie z kolegami z programu Daniel poszedł jeszcze dalej i porównał przypływ adrenaliny do działania używek. Jego zdaniem ekstremalne przeżycia dają mocniejszego kopa:
To jest lepsze niż jakiekolwiek używki. Wiesz, robisz skok ze spadochronem…
Daniel Martyniuk to jedyny syn Zenka Martyniuka, lidera zespołu Akcent, znanego m.in. z przeboju „Przez twe oczy zielone”, i jego żony Danuty. Syn króla disco polo regularnie trafia na nagłówki portali plotkarskich, a udział w „Naszych w mundurach” na antenie TTV to jego pierwszy duży występ w telewizyjnym formacie.



