Cola straciła swoje konto na TikToku, na którym zebrała ponad 60 tysięcy obserwujących. Wokalistka poinformowała o tym sama w emocjonalnym wpisie skierowanym do odbiorców, przyznając, że przepadła praca z kilku lat i że wiele wskazuje na to, iż odzyskanie profilu będzie bardzo trudne. Cała sytuacja zbiegła się w czasie z premierą jej najnowszego singla „Używaj dziewczyno", który trafił do sieci 14 sierpnia 2026 roku, przez co artystka została bez najważniejszego kanału, którym do tej pory rozkręcała swoje utwory.
Cola straciła konto na TikToku z ponad 60 tysiącami obserwujących
TikTok był dla Coli miejscem, w którym zbudowała rozpoznawalność jeszcze zanim jej piosenki zaczęły pojawiać się w telewizji muzycznej. To tam publikowała krótkie nagrania z fragmentami wokalu, materiały zza kulis i filmiki z przymrużeniem oka, które napędzały jej zasięgi i przekładały się na odsłony teledysków. Ponad 60 tysięcy obserwujących to baza budowana systematycznie przez lata, a nie efekt jednego wiralowego nagrania.
Wokalistka nie podała publicznie, co dokładnie stało za utratą profilu. W swoim wpisie skupiła się na skutkach, a nie na przyczynach, i zaznaczyła, że sama ocenia szanse na odzyskanie konta jako niewielkie.
Apel Coli do obserwujących po utracie TikToka
Cola zwróciła się bezpośrednio do osób, które śledziły ją na platformie:
Straciłam to na co pracowałam kilka lat. Proszę jeśli możesz udostępnij to dalej. Wesprzyj mnie dobrym słowem pod nową piosenką na YouTube Cola - Używaj dziewczyno (bo teraz nawet nie mam jak jej promować), każdy komentarz przeczytam osobiście i odpiszę.
To rzadka sytuacja, w której artystka disco polo otwarcie mówi, jak bardzo jej codzienna promocja opiera się na jednym serwisie. Bez TikToka zostają jej pozostałe kanały i klasyczne kanały dystrybucji, ale traci najszybsze narzędzie do wypuszczania nowości.
Premiera „Używaj dziewczyno" bez zaplecza w social mediach
Timing jest tu najbardziej dotkliwy. „Używaj dziewczyno" ukazało się dosłownie kilka dni wcześniej i było wyraźnym zwrotem w brzmieniu, którego u Coli wcześniej nie było. Wokalistka połączyła w nim melodyjność kojarzoną z muzyką ludową z mocniejszą, nowoczesną sekcją rytmiczną, przez co numer sprawdza się i na weselu, i na festynie, i w klubie. W opisie premiery pojawiły się trzy określenia gatunkowe: disco folk, techno folk i nowoczesna muzyka taneczna.
Sama artystka od dłuższego czasu opisuje swoją muzykę jako disco folk w nowoczesnym wydaniu, w którym słowiański klimat spotyka się z tanecznym rytmem. Najnowszy singiel jest w jej dorobku najbardziej wyrazistym przykładem tego kierunku, więc utrata kanału, który miał go rozkręcać, boli podwójnie.
Za pseudonimem Cola stoi Nicola Pęza, wokalistka pochodząca z małej miejscowości pod Pińczowem w województwie świętokrzyskim. Śpiewa od dziecka, występowała między innymi w Operze Narodowej w Warszawie i na Kadzielni w Kielcach, a zawodowo prowadzi salon stylizacji paznokci i szkoli w tej dziedzinie. Szerszej publiczności dała się poznać w 2024 roku w programie „Disco Star" w Polo TV, gdzie doszła do finału i zebrała pochwały od Zenona Martyniuka i Skolima. W jej dorobku są między innymi „Królowa Wsi" oraz „Hej siostry", którą zgłosiła do preselekcji Eurowizji 2026.


