Życie gwiazd

Było groźnie. Do gwiazdy disco polo wezwano karetkę!

Było groźnie. Do gwiazdy disco polo wezwano karetkę!
Zgłoś błąd

Latem grała po kilka koncertów dziennie. Aż jej organizm powiedział „stop”.

Reklama

Noc. Ulicę rozświetlają tylko światła karetki pogotowia. Takie zdjęcie znalazło się na profilu Elwiry Mejk. Przestraszeni fani zasypali jej skrzynkę pytaniami, co się stało. Gwiazda Mejk uspokajała, że już dobrze, ale, jak się dowiadujemy, sytuacja wyglądała groźnie. Jak przyznaje Elwira, sezon był wyjątkowo gorący. – Emocje na scenie i oddanie całej siebie w kontaktach z publicznością, adrenalina, dwa-trzy koncerty dziennie, pięć dni w trasie, klaustrofobiczne podróże w aucie, stąd przemęczenie – mówi artystka.

Oglądaj

Jej tata zmarł na serce

Reklama

Nie chcąc zawieść fanów, dawała z siebie wszystko. Aż nagle po jednym z występów osłabła, do tego doszło kołatanie serca. – Baliśmy się, że dzieje się coś poważnego. Mój tata zmarł na serce – zdradza wokalistka. Jej mąż Mariusz Brodzik nie wahał się ani chwili. – Zaniepokojony, wezwał karetkę. Po badaniach EKG i wydolnościowych dostałam leki na uspokojenie i zostałam wypuszczona z zaleceniem zrobienia rutynowych badań – mówi gwiazda. Dzięki, jak mówi, profesjonalnemu podejściu ekipy ambulansu dotarli na kolejny występ. I nie zmieniają planów koncertowych, ale… Elwira musi o siebie zadbać. – Byłam już u lekarza rodzinnego na badaniach. Między koncertami staram się jak najwięcej odpoczywać – zapewnia. Chce odzyskać siły dla siebie, bliskich i fanów.

Oglądaj

Źródło - Nasze Melodie - Na żywo

Reklama
Oceń artykuł Bądź pierwszy!
Zobacz ranking artykułów
Data publikacji:
Autor:
Dziennikarz muzyczny i redaktor naczelny Disco-Polo.info. W branży disco polo od 2012 roku.
Google News Facebook Instagram YouTube TikTok
Mejk
Mejk Strona zespołu, artykuły, teledyski i najważniejsze informacje. Wszystko o Mejk