Producent muzyczny Bartosz Bocheński, znany ze współpracy z czołówką sceny disco polo, zabrał głos w sprawie sztucznej inteligencji w branży muzycznej. Na swoim profilu społecznościowym opublikował obszerny wpis, w którym odniósł się do nastrojów panujących wśród wykonawców. Bocheński zauważył, że morale artystów spada w obliczu rosnącej obecności AI w procesie tworzenia muzyki, i postanowił przekazać im konkretną radę. Jego komentarz wywołał poruszenie w środowisku, bo producent wprost stwierdził, że algorytmy nigdy nie zastąpią ludzkiej fantazji i emocji, które stoją za prawdziwymi hitami.
Bartosz Bocheński o AI w muzyce disco polo
W swoim wpisie producent zaapelował do wykonawców, żeby wrócili do podstaw i sposobu, w jaki kiedyś tworzyli swoje pierwsze przeboje. Pełna treść wypowiedzi:
Widzę że spadają morale artystą ze względu na AI.. Artysto drogi - Weź kartkę nie telefon, siądź do piana i przypomnij sobie jak to było..jak pisałeś pierwszy numer. Aranż masz w głowie wiesz jak to ma być albo pomoże ci producent, bo twoje emocje i głos pokochała cała Polska nie z przypadku, poprostu byłeś sobą i stworzyłeś hit który bawi do dzisiaj - tłumy ludzi. Komputer nie wymyśli tego co masz teraz w głowie zaproponuje ci tylko wersję która już była, zawsze będziesz o krok do przodu. Książki nadal się piszą a ludzie nadal je czytają chociaż wykorzystali wszystkie litery alfabetu. Jeśli wymyślisz disco z elementami afrykańskich słów z południa lekko na prawo od tatr po mutacji w 3 tygodniu a w tle ma lecieć muniek Staszczyk wołający z końca drogi że widzi Żoliborz to suno ci tego nie ogarnie. Ale możesz poczytać o kulturze Afryki i popytać czy ktoś po mutacji i poprosić Muńka żeby stanął na ulicy i dośpiewał ci do kawałka. I tak powstawały hity z połączenia fantazji ludzkiej której Ai nie ma. Miłej zabawy!
Producent wprost wymienił też nazwę jednego z najpopularniejszych narzędzi do generowania muzyki - Suno - sugerując, że algorytm nie poradzi sobie z najbardziej oryginalnymi pomysłami, jakie rodzą się w głowie człowieka.
Producent radzi: kartka, pianino i emocje zamiast algorytmu
Bocheński w swoim apelu odwołał się do najbardziej osobistego momentu w karierze każdego wykonawcy, czyli pisania pierwszego utworu. Według niego to właśnie wtedy artysta jest najbardziej autentyczny i to dzięki tej autentyczności udało mu się trafić do publiczności. Producent podkreślił, że komputer może zaproponować jedynie wersje tego, co już powstało, a prawdziwy artysta zawsze będzie o krok przed sztuczną inteligencją. W swoim wpisie posłużył się też porównaniem do literatury, zauważając, że mimo iż w alfabecie jest skończona liczba liter, książki nadal powstają i znajdują czytelników.
Kim jest Bartosz Bocheński
Bartosz Bocheński to producent muzyczny działający w branży od 2014 roku. Prowadzi własne studio nagrań produkcji muzyki rozrywkowej i ma na koncie współpracę z największymi nazwiskami sceny disco polo. W jego portfolio znajdują się produkcje dla takich wykonawców jak Eratox, Top Girls, Bartosz Jagielski, Daj To Głośniej, Milano, Nokaut, Patrycja Runo, Magik Band, Avangarde czy zespół Raz Dwa. Ma na koncie kilka złotych płyt, w tym za utwory „No weź polewaj" Bartosza Jagielskiego oraz „Zauroczyłem się", „Przeznaczenie", „Zakochaj się" i „Bo tylko ty" w wykonaniu Eratoxa. Zdobył także platynową płytę za piosenkę „Będę czekał na ciebie" tego samego wykonawcy. W ostatnich miesiącach Bocheński odpowiadał za produkcję między innymi singla „Walc Dwojga Serc" duetu Del Sol, a wcześniej za utwory Demeters, Goosters, Oskaro, Defis, Extazy i Darii Negry.

