Daniel Martyniuk w programie „Nasi w mundurach" przyznał, że głośna awantura w samolocie kosztowała go dużo więcej niż kilka dni złej prasy. Syn Zenona Martyniuka usiadł przed komisją wojskową, a ta zapytała go wprost o incydent na pokładzie Wizz Air. Daniel odpowiedział, że po tamtej historii ojciec odciął go od pieniędzy, a on sam ma dziś dług w banku. Do tych wyznań doszło w czwartej edycji reality show TTV, która wystartowała 3 października 2026 roku. W koszarach obok Daniela szkolenie przechodzą między innymi Jakub Rzeźniczak, Maciej Pela i Robert Karaś.
Daniel Martyniuk o awanturze w samolocie Wizz Air
Wojskowi w komisji nie stosowali taryfy ulgowej i poprosili Daniela o jego wersję wydarzeń z pokładu. Martyniuk opowiedział, że wszystko zaczęło się przy wózku pokładowym, gdy chciał kupić alkohol.
To polegało na tym, że stewardessa nie chciała mi sprzedać piwa. Poprosiłem o dwa piwa i Coca-Colę. Ona powiedziała, że colę może mi dać, ale dwóch piw nie. Ja na początku myślałem, że to jest żart, bo nie byłem aż tak pijany. Tam następnie ktoś powiedział: "Zamknij mordę (nie wiem, czy słowo na "k") Martyniuczku". I tak od słowa do słowa ze wszystkimi zaczęliśmy się tam obrażać.
Daniel uważa, że nagrania z samolotu, które obiegły telewizję i internet, pokazały tylko jego stronę kłótni.
Tylko jak to było pokazane w telewizji i na różnych kanałach, to głosy innych były powycinane i tylko mnie było słychać, co nie?
Do incydentu doszło 21 października 2025 roku na pokładzie samolotu Wizz Air lecącego z Malagi do Warszawy. Załoga zdecydowała o awaryjnym lądowaniu w Nicei, gdzie maszyna wylądowała około godziny 22:00, a Daniela Martyniuka z pokładu wyprowadziła francuska policja. Nagrania pasażerów z tej akcji błyskawicznie trafiły do mediów społecznościowych.
Daniel Martyniuk: tata odciął mnie od pieniędzy
Jeden z wojskowych zapytał, ile kosztowała go afera w samolocie. Daniel posmutniał i zaczął od wstydu, a dopiero potem przeszedł do finansów.
No wstyd. Największy to był wstyd. I to, że rozczarowałem rodziców i przynoszę taką hańbę. Znanemu tacie w szczególności. Wiem, że tato od tamtej pory na dobre odciął mnie od pieniędzy. Teraz mam niezły dług w banku.
To pierwsze tak bezpośrednie przyznanie Daniela, że Zenon Martyniuk zakręcił mu kurek z gotówką po wydarzeniach z października 2025 roku.
Daniel Martyniuk o alkoholu i wojnie z hejterami
Komisja dopytywała też, skąd biorą się kolejne skandale z jego udziałem. Daniel wskazał jednego winowajcę.
To przez alkohol. Z bardzo złej strony się pokazuję, a mógłbym z o wiele... Bo jestem zupełnie innym człowiekiem.
Syn króla disco polo przyznał również, że niepotrzebnie wdawał się w konflikty z mediami i internautami.
Poszedłem niepotrzebnie na wojnę z mediami. Niepotrzebnie wdawałem się w dyskusje z hejterami, całym tym złym światem, który specjalnie mnie prowokował, bo zobaczyli, że łatwo jest mnie wyprowadzić z równowagi. Ja z tej niemożności wytłumaczenia tego, że jestem inny, w końcu postanowiłem, że skoro chcecie mnie takiego, to ja taki będę. Ten zły.
Daniel Martyniuk to jedyny syn Danuty i Zenona Martyniuka, lidera zespołu Akcent, który śpiewa takie przeboje jak „Przez twe oczy zielone" i „Przekorny los". O Danielu media piszą przede wszystkim przy okazji jego wybryków i ostrych wpisów w sieci, a „Nasi w mundurach" to jego pierwszy duży program telewizyjny w roli uczestnika.



