Playboys to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów na polskiej scenie disco polo. Grupa powstała w 2013 roku w Radomiu, a jej liderem, wokalistą i autorem tekstów jest Jakub Urbański. Obok niego na scenie występują gitarzysta Przemek Kordziński oraz perkusista Kuba Kusiński. Na koncie mają hity, które na YouTube przekroczyły dziesiątki milionów wyświetleń, między innymi "Lejde", "Wyśmienicie" oraz "Ja w to nie wierzę". Zespół koncertuje w Polsce i za granicą, a ich grafik w sezonie imprezowym potrafi być naprawdę napięty. Jak bardzo napięty? Ostatnia sobota pokazała to w praktyce.
Playboys na 40. urodzinach Marcina. Koncert w zupełnie innej odsłonie
Zespół poinformował w mediach społecznościowych, że w sobotę zagrał dwa koncerty tego samego dnia. Pierwszy z nich miał wyjątkowy, prywatny charakter. Playboys wystąpili na 40. urodzinach Marcina, który zaprosił grupę, aby uświetnić jego wieczór. Na opublikowanej przez zespół fotografii widać jubilata w towarzystwie rodziny i bliskich, a muzycy pozują w bordowych, eleganckich garniturach i białych butach. Kuba Urbański, Przemek Kordziński i Kuba Kusiński zeszli tego wieczoru ze stadionowej sceny do kameralnej sali, w której atmosfera zupełnie różniła się od klubowych występów.
"To był twój wieczór, który mamy nadzieję zapamiętasz na bardzo długo" - napisali muzycy pod postem skierowanym do solenizanta.
Takie prywatne koncerty to dla zespołu coraz częstszy element pracy. Artyści disco polo są dziś regularnie zapraszani na urodziny, wesela i zamknięte imprezy okolicznościowe, a Playboys znajdują się w czołówce grup, po które sięgają organizatorzy. Zespół podziękował Marcinowi za zaproszenie i wspólną zabawę, podkreślając, że atmosfera wieczoru była wyjątkowa.
Drugi koncert Playboys w klubie Ibiza Gwiździny. Zdarte gardła po wspólnym śpiewaniu
Po występie urodzinowym muzycy ruszyli na drugi koncert tej samej nocy. Playboys pojawili się w klubie Ibiza Gwiździny, gdzie zagrali dla klubowej publiczności. Na zdjęciu opublikowanym przez zespół widać Kubę Urbańskiego na scenie z mikrofonem, za nim ogromny parkiet wypełniony ludźmi oraz efektowną oprawę świetlną z kulami dyskotekowymi i ledowymi panelami. Frekwencja dopisała, a fani od pierwszych minut śpiewali razem z wokalistą.
"Byliście super, a dziś czujemy zdarte gardło, bo tak głośno śpiewaliście razem z nami" - przyznali muzycy w komentarzu po występie.
To właśnie ten rodzaj reakcji publiczności buduje dziś markę Playboys. Klub Ibiza Gwiździny należy do miejsc, które regularnie zapraszają największe nazwiska polskiej sceny tanecznej, a występy gwiazd disco polo cieszą się tam od lat ogromnym zainteresowaniem. Sobotnia noc potwierdziła, że zespół Kuby Urbańskiego wciąż potrafi rozgrzać parkiet do czerwoności.
Playboys bez przerwy w trasie. Zespół łączy koncerty prywatne i klubowe
Dwa koncerty w ciągu jednego wieczoru to dla Playboys standard, który pokazuje tempo pracy grupy. Muzycy łączą występy zamknięte z koncertami klubowymi, a każdą lokalizację dokumentują w mediach społecznościowych. Zespół podziękował obu publicznościom za wspólną zabawę, a Marcinowi ponownie złożył najserdeczniejsze życzenia urodzinowe.
Więcej relacji z koncertów disco polo znajdziesz na disco-polo.info.

