Robert Klatt dostał list polecony od Renaty i pokazał go w mediach społecznościowych, bo jego treść to czarno na białym zapis tego, jak działa oszust podszywający się pod lidera zespołu Classic. Kobieta pisała z kimś, kto przedstawiał się jako Robert Klatt. Fałszywy Robert obiecywał spotkania i podawał konkretne daty, nazywał ją swoją miłością i pytał, czy wyjdzie za niego za mąż. Do tego prosił ją o karty i o zapłatę za swój projekt muzyczny. Prawdziwy wokalista disco polo odpowiedział wpisem, w którym jasno ostrzega, że nigdy nie pożycza pieniędzy i nie prosi o przelewy.
Klatt zaczął wpis od tego, że list przyszedł pocztą tradycyjną:
Dziś dostałem list polecony od Renaty. W dobie internetu to już niespodzianka! Niestety, jego treść nie była zabawna. Ktoś podszywa się pode mnie i próbuje wyłudzać pieniądze.
Fałszywy Robert Klatt pytał Renatę o ślub
List zaczyna się od słów „Cześć Robert“, a Renata od pierwszych zdań prosi o wyjaśnienia:
Chciałabym, żebyś wyjaśnił mi, jak mam to wszystko rozumieć. Nie chcę też, żebyś to wszystko źle odebrał i nie chcę też, żebyś gniewał się na mnie.
Dalej kobieta wylicza, co usłyszała od fałszywego Roberta. Najpierw oszust napisał jej, że jest singlem od lipca 2024 roku, i opowiadał zmyśloną historię o rozstaniu z żoną. Latem 2026 roku zmienił wersję i stwierdził, że jest jeszcze prawnie żonaty, ale odszedł od żony. Zapowiadał też, że we wrześniu będzie miał kilka dni wolnego, żeby mogli się spotkać. Renata pisze wprost: zero spotkań. Niedawno fałszywy Robert znów poinformował ją, że jest singlem.
Najbardziej konkretny fragment listu dotyczy pieniędzy. Według Renaty oszust od lipca 2024 roku męczył ją o karty. Kobieta kupiła mu trzy karty za łączną kwotę 150 zł i, jak pisze, nie dostała nawet słowa „dziękuję“. Fałszywy Robert napisał jej także, żeby zapłaciła za jego projekt muzyczny. Dalszy ciąg listu, dotyczący października 2026 roku, nie zmieścił się na zdjęciu opublikowanym przez Klatta.
Renata podpisała się na kolejnej stronie, zostawiając jedno zdanie:
Pozdrowienia i uściski dla zarządu zarządzającego Twoim prywatnym życiem.
Robert Klatt ostrzega: nie proszę o przelewy ani o Blika
Lider Classic przyznał, że zgłasza fałszywe konta do Mety, właściciela Facebooka i Instagrama, ale bez większego skutku. Dlatego zwrócił się do obserwujących z wyraźnym ostrzeżeniem:
Uwaga! Nigdy nie pożyczam pieniędzy, nie proszę o przelewy ani o wsparcie finansowe!
Klatt podziękował Renacie za list i zaapelował do wszystkich, żeby byli czujni i nie dali się oszukać. Wpis zamknął dopiskiem, który dobrze streszcza całą sprawę:
PS. Prawdziwy Robert może poprosić Was o wspólne zdjęcie, ale na pewno nie o Blika!
Każda wiadomość od rzekomego Roberta Klatta z prośbą o pieniądze, karty, przelew albo kod Blik pochodzi więc od oszusta, a nie od wokalisty.
Robert Klatt ma 54 lata, pochodzi z Sochaczewa i w 1992 roku założył w Iłowie zespół Classic, który dziś współtworzy z Mariuszem Winnickim. Od 2009 roku prowadzi magazyn „Disco Polo Live“, obecnie na antenie Polo TV. Najbardziej znany przebój Classic to „Jolka, Jolka“, a we wrześniu 2026 roku zespół wydał studyjną wersję „Milion białych róż“.

