Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, od wielu miesięcy nie schodzi z medialnych nagłówków. Wokalista i aktor, określany mianem Króla Latino, przyzwyczaił publiczność do dużej aktywności zawodowej i przedsiębiorczości. Niedawno otworzył własną stację benzynową w Czeremsze, oferującą wyjątkowo niskie ceny paliw, co przyciągnęło sporą uwagę kierowców z całej Polski. Skolim chętnie dzieli się codziennością z tego miejsca w mediach społecznościowych, transmitując relacje na żywo i rozmawiając z obserwatorami.
Skolim i jego stacja benzynowa w Czeremsze
Od momentu otwarcia obiektu, artysta zyskał w sieci wizerunek przedsiębiorcy, który dba o klientów i nie boi się nowych wyzwań. Jego transmisje live z terenu stacji często przyciągają tysiące widzów, a Skolim znany jest z bezpośredniego stylu bycia. W trakcie jednej z takich relacji, 23 grudnia, doszło jednak do nieoczekiwanej sytuacji, która wzbudziła emocje nie tylko wśród oglądających, ale też samego wokalisty.
Jak wynika z relacji Konrada Skolimowskiego, na teren jego stacji przybył patrol Policji. Funkcjonariusze wystawili mandat karny na kwotę 200 zł. Powodem miało być zaparkowanie samochodu na trawniku. Zaskoczenie artysty było tym większe, że - jak twierdził - teren, na którym zaparkował, jest jego własnością.
Policja ukarała Skolima mandatem. Artysta nie przebierał w słowach
Gwiazdor disco polo nie krył emocji. W trakcie transmisji wideo, dostępnej na jego profilu, zareagował bardzo impulsywnie, komentując całe zajście w ostrych słowach.
„Patrzcie, 200 zł mandatu dostałem na własnej stacji (...) To jest skur**two (...) Chyba ich popie*ło!” – powiedział wyraźnie wzburzony Skolim.
Po chwili, jak relacjonował sam artysta, mandat został anulowany po tym, jak przedstawił dokumenty potwierdzające jego prawo własności do działki. Incydent nie zakończył jednak emocji tego dnia.
Niefortunny wypadek na stacji Skolima
Podczas tej samej transmisji doszło do kolejnego nieprzyjemnego zdarzenia. Jeden z klientów stacji uderzył twarzą w szybę przy wejściu, nie zauważając jej w pośpiechu. Skończyło się na rozbitym nosie i drobnych obrażeniach, jednak sytuacja wprowadziła chwilowe zamieszanie. Artysta poinformował, że mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej i po chwili wszystko wróciło do normy.
Nagranie, na którym widać emocjonalną reakcję Skolima, w krótkim czasie zyskało dużą popularność w mediach społecznościowych. Materiał z incydentu z klientem nie został jednak publicznie udostępniony.
Wydarzenie pokazuje, że nawet w codziennej działalności poza sceną, Skolim przyciąga uwagę opinii publicznej. Jego działania i słowa nie pozostają bez echa, a każda sytuacja z jego udziałem staje się tematem szeroko komentowanym w sieci.