Roztańczony PGE Narodowy 2026 za nami. Jubileuszowa, 10. edycja imprezy ściągnęła na stadion w Warszawie 60 tysięcy osób, o 10 tysięcy więcej, niż zakładały zapowiedzi. Przez kilka godzin na scenie ustawionej w samym środku płyty wystąpiło ponad 40 wykonawców, od legend disco polo po gwiazdy popu i rapu. Skolim wjechał na scenę Maybachem, Magda Narożna wyszła jako Barbie, a Marcin Miller zaśpiewał przeboje Queen. Jeszcze w trakcie koncertu ogłoszono datę kolejnej edycji, a w sieci od razu ruszyła dyskusja: jedni piszą o najlepszej imprezie roku, inni o odgrzewanych kotletach.
Roztańczony PGE Narodowy 2026. Ile osób i jak wyglądał jubileusz
Liczbę 60 tysięcy widzów podali ze sceny prowadzący, potwierdzając wcześniejsze doniesienia naszej redakcji. Wieczór poprowadzili Ilona i Milena Krawczyńskie, Rafał Maserak, Olek Sikora i Kamil Baleja z Radia ZET.
Największą zmianą tej edycji była scena w układzie 360 stopni, pierwszy raz ustawiona w samym środku płyty stadionu, więc publiczność otaczała artystów ze wszystkich stron. Bramy otwarto o 17:30, a o 18:00 koncert otworzyła Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej. Przez pierwsze prawie dwie godziny trwała część tylko dla publiczności na stadionie, z występami m.in. WonerS, Boysbandu Bagiego, Kordiana, Darii Budki, zwyciężczyni „Disco Star”, XOXO, Agbe, Spontana i Top Girls. O 18:45 zabrzmiał hymn jubileuszu „Piękni Ludzie” w wykonaniu Roztańczonej Reprezentacji, a od 19:55 koncert pokazywał na żywo Polsat.
Najważniejsze momenty Roztańczonego PGE Narodowego 2026
Najgłośniejsze wejście wieczoru należało do Skolima. Dzień po swoich 30. urodzinach król latino wjechał na scenę Maybachem przy „Wyglądasz idealnie”, choć przed koncertem zapowiadano Teslę Cybertruck. Później zaśpiewał z Cleo „Dziewczyno piękna”.
Magda Narożna spełniła zapowiedź i wyszła na scenę jako Barbie, w stroju sprowadzonym ze Stanów Zjednoczonych. Piękni i Młodzi zagrali „Barbie Girl”, a występ podzielił widzów: jedni chwalili kostium, inni pisali o playbacku.
Marcin Miller zapowiadał, że zamieni się w innego wokalistę. Razem z Sound’n’Grace wykonał przeboje Queen, „Radio Ga Ga” i „I Want to Break Free”, a wcześniej z Boys zaśpiewał klasyk „Wolność”.
Zenek Martyniuk zaśpiewał z Łobuzami „Mandacik”, Weekend przypomniał „Halo tu Londyn”, a Sławomir i Kajra zagrali „Miłość w Zakopanem”. Na scenie pojawili się też m.in. Maryla Rodowicz, Roxie Węgiel, Kizo, Gipsy Kings feat. Tonino Baliardo, Golec uOrkiestra, Topky, MiłyPan, Defis i MIG. Tego samego wieczoru na Narodowym zagrali zespół MIG i Spontan, który prowadzi Damian, syn Sławka Gwiazdowskiego z MIG.
Jeszcze przed końcem koncertu na oficjalnym profilu imprezy ogłoszono, że Roztańczony PGE Narodowy 2027 odbędzie się w sobotę 16 października 2027 roku. Bilety na 11. edycję są już w sprzedaży.
Opinie widzów po Roztańczonym PGE Narodowym 2026
W komentarzach po koncercie przeważają zachwyty. Piszą zarówno ci, którzy byli na stadionie, jak i widzowie przed telewizorami:
Byłam i bawiłam się świetnie! Nogi bolą, gardło zdarte, ale za rok jadę znowu.
Można się śmiać z disco polo, ale takiej atmosfery to na wielu innych koncertach nie ma.
Najlepsze były te starsze kawałki, człowiek zna każde słowo, nawet jak nie słucha tego na co dzień.
Pojechaliśmy całą ekipą i nikt nie żałuje. Fajny wieczór, dużo śmiechu i dobrej zabawy.
Zenek jak zwykle zrobił robotę. Można go lubić albo nie, ale swoje na scenie potrafi.
Ja tam jestem zadowolona. Przyjechałam się pobawić, a nie oceniać, kto jak śpiewa.
Sławomir i Kajra super! „Miłość w Zakopanem” chyba nigdy mi się nie znudzi.
Tyle hitów jednego wieczoru, że człowiek nawet nie miał kiedy usiąść. Więcej takich imprez!
Oglądaliśmy w telewizji ze znajomymi i impreza sama się zrobiła w salonie.
Krytycy nie przebierają jednak w słowach. Zarzucają organizatorom powtarzalny repertuar, a części wykonawców słaby poziom:
Z roku na rok coraz gorzej. Te same twarze, te same piosenki, zero zaskoczenia. Ile można odgrzewać te same kotlety?
Przepraszam bardzo, ale momentami to wyglądało jak jakaś próba generalna, a nie wielka impreza na Narodowym. Totalna amatorka.
Więcej gadania i robienia show niż porządnego śpiewania. Niektórzy chyba zapomnieli, że ludzie przyszli na koncert.
Nie wiem, czym się tu tak zachwycać. Część występów była tak słaba, że aż człowiekowi było wstyd za wykonawców. Wielka scena, a poziom momentami jak na festynie pod remizą.
Reklamują to jako wielkie muzyczne wydarzenie, a dostajemy ciągle to samo. Oglądałam z nadzieją, że w końcu coś się zmieni, ale szkoda było czasu.
Roztańczony PGE Narodowy to coroczny koncert gwiazd disco polo, popu i rapu na Stadionie Narodowym w Warszawie, organizowany przez Krysiak Polska Corporation i transmitowany przez Polsat. Transmisję poprzedniej edycji oglądało blisko 1,8 miliona widzów, o 31 procent więcej niż rok wcześniej.



