Zespół Łobuzy od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych formacji na polskiej scenie muzyki tanecznej. Ich przebój "Ona czuje we mnie piniądz" stał się nie tylko hymnem imprez, ale również symbolem charakterystycznego stylu grupy, łączącego humor, prostotę i przebojowość. Niewielu jednak wie, że ten utwór, który dziś znają niemal wszyscy, mógł w ogóle się nie ukazać. Członkowie zespołu, Fifon i Boogie, wrócili wspomnieniami do czasów, gdy dopiero zaczynali swoją przygodę z disco polo.
Okazuje się, że na początku nikt nie chciał wydać ich debiutanckiego utworu. Jak przyznał Fifon w rozmowie, zespół nie miał wtedy żadnych kontaktów w branży i nie znał osób, które mogłyby im pomóc. Dopiero wsparcie znanego twórcy internetowego Macieja Dąbrowskiego, znanego jako z Dvpy, sprawiło, że utwór ujrzał światło dzienne.
"Nikt nie chciał tego wydać. Nie znaliśmy nikogo w branży disco polo. Maciek był pierwszym, który nam zaufał" – wspominał Fifon.
Łobuzy "Ona czuje we mnie piniądz" – jak powstał wielki hit
Z perspektywy lat muzycy przyznają, że sukces „Ona czuje we mnie piniądz” był wynikiem nie tylko pomysłu, ale i dopracowania każdego szczegółu. W rozmowie z Maciejem Dąbrowskim, Marcinem Sońką i Michałem Walkiewiczem członkowie grupy podkreślili, że disco polo wymaga dużej precyzji. W przeciwieństwie do rapu, gdzie dopuszczalne są błędy i improwizacja, w muzyce tanecznej wszystko musi być perfekcyjnie zsynchronizowane.
"Stricte technicznie trudniej jest zrobić numer disco polo, bo tutaj nie ma miejsca na błędy i nie ma miejsca na różnoraką interpretację. To musi być straightforward, to musi klepać. Nasz zespół w porównaniu do rapu jest comedy polo" – tłumaczył Fifon.
Boogie Romanowski o ChatGPT i muzyce tworzonej przez sztuczną inteligencję
Podczas rozmowy z Maciejem Dąbrowskim pojawił się także temat sztucznej inteligencji i tworzenia muzyki za pomocą narzędzi AI. Coraz częściej w internecie pojawiają się utwory generowane przez algorytmy, co budzi wiele emocji w środowisku artystycznym. Wokalista grupy, Boogie Romanowski, odniósł się do tego zjawiska, wspominając o popularnym twórcy publikującym w sieci utwory generowane przez AI.
"Póki co, geniusz tego Ks Records polega na tym, że pisze to osoba, która ma świadomość, że to będzie mega bekowe. Algorytm i chat GPT pisze chwe teksty po polsku. W ogóle nie kuma kultury polskiej, nie kuma żartów, nie kuma rymów póki co. I nie jesteśmy jeszcze w tym momencie, kiedy sztuczna inteligencja potrafi wymyślić coś oryginalnego, śmiesznego (...) więc wątpię, że wszyscy zaczną to robić i będą mieć virale" – powiedział Boogie.
Muzycy dodali, że choć technologia rozwija się szybko, to prawdziwe emocje w muzyce nadal wynikają z ludzkiego doświadczenia i obserwacji świata. Ich zdaniem AI może wspierać twórców, ale nie zastąpi artystów, którzy potrafią przekazać emocje w sposób naturalny.
Muzyka disco polo według Łobuzów
W dalszej części rozmowy artyści poruszyli również temat postrzegania gatunku disco polo. Choć od lat towarzyszy mu wiele kontrowersji, Łobuzy zwrócili uwagę, że ta muzyka jest bliska codzienności wielu Polaków. Gitarzysta formacji otwarcie przyznał, że ich koncerty przyciągają ludzi, którzy chcą po prostu odpocząć po ciężkim tygodniu pracy.
"Gramy bardzo dużo koncertów jako Łobuzy, co tydzień od 10 lat. I tu nawet nie chodzi o to, żeby dzielić społeczeństwo (...). Gramy masę koncertów na Śląsku i widzisz, że przychodzą ludzie, którzy ciężko pracują. To są ludzie, którzy chcą odpocząć od codziennego trudu i niekoniecznie chcą słuchać Taco Hemingwaya czy Kaśki Sochackiej, bo to jest dla nich zbyt ciężkie" – powiedział muzyk.
Na koniec rozmowy Boogie i Fifon odnieśli się także do klasyki gatunku, wspominając utwór „Najpiękniejsza dziewczyna” z repertuaru grupy Boys, który określili jako wyjątkowe dzieło Marcina Millera, wyróżniające się emocjonalnością i ponadczasowym przekazem.
Czy Łobuzy mają rację, że sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi prawdziwych wokalistów? Czas pokaże, ale ich słowa dają do myślenia.
Zobacz więcej informacji o zespole Łobuzy i innych artystach disco polo tylko na disco-polo.info.