Drugi sezon programu "Disco star" emitowany na antenie Polsatu budzi coraz większe emocje wśród widzów i uczestników. Wokalne zmagania, w których o przepustkę do świata muzyki walczą utalentowani wykonawcy, przyciągają przed ekrany fanów gatunku i miłośników show. W skład jury wchodzą największe nazwiska polskiej sceny disco polo, m.in. Magda Narożna, Zenon Martyniuk, Marcin Miller i Skolim. Ich zadaniem jest nie tylko ocena występów, ale również wskazanie artysty, który ma szansę odnieść sukces. W ostatnim odcinku atmosfera była wyjątkowo napięta, a emocje sięgnęły zenitu.
Jury programu "Disco star" nie przebierało w słowach
W jednym z występów zaprezentowała się 28-letnia wokalistka z Mazowsza, znana pod pseudonimem Bikini. Artystka przyjechała z własną piosenką i ogromnym marzeniem o rozpoczęciu kariery na scenie disco polo. Jej odwaga i determinacja spotkały się jednak z wyjątkowo surowym przyjęciem. Jurorzy, mimo że docenili energię i chęci uczestniczki, nie szczędzili jej gorzkich słów. Ich opinie okazały się dla młodej kobiety wyjątkowo trudne do przyjęcia.
Jako pierwszy głos zabrał Marcin Miller, lider zespołu Boys, który zwrócił uwagę na problemy z tonacją i interpretacją utworu:
Gdyby ta piosenka składała się tylko z refrenu, byłoby całkiem nieźle, bo tam, gdzie wymagała trzymania się wokalu i zaangażowania, akurat dawałaś radę. Gorzej było ze zwrotkami. Potencjał masz, ale w dolnych partiach nie dawałaś rady. Chciałaś śpiewać za wszelką cenę, w ogóle nie w tonacji. Dobrze wyglądasz, wszystko ok, ale na razie u mnie jest w ten sposób.
Po tych słowach juror nacisnął czerwony przycisk, oznaczający decyzję „nie”.
Zenon Martyniuk i Magda Narożna również byli na „nie”
Kolejny komentarz należał do Zenona Martyniuka, który docenił melodię utworu, jednak zwrócił uwagę na błędy techniczne:
Piosenka jest bardzo fajna, refren wpada w ucho, ale miałaś źle dobraną tonację. Aranżacja trochę przymulona, dodałbym lekkości.
Także Magda Narożna postanowiła nie przepuścić uczestniczki dalej.
Jesteś bardzo atrakcyjną dziewczyną, pięknie się uśmiechasz, ale my naprawdę szukamy tych naszych perełek. Jak obejrzysz swój występ, będziesz wiedziała, o czym mówimy.
Ostatni głos należał do Skolima, który również wcisnął czerwony przycisk, dodając, że wokalistka mogłaby się świetnie odnaleźć na planie jego teledysków.
Uczestniczka nie kryła łez po krytyce
Cztery głosy na „nie” były dla Klaudii Krzesińskiej (Bikini) ogromnym ciosem. Po zejściu ze sceny uczestniczka nie kryła emocji i przyznała, że czuje się potraktowana niesprawiedliwie:
Najbardziej zabolało mnie, że zostałam potraktowana, jakbym w ogóle nie umiała śpiewać. To było krzywdzące. Cztery razy „nie” – to tak, jakbym nie miała żadnych szans. Widziałam ich spojrzenia, patrzyli na mnie z góry.
Słowa wokalistki poruszyły widzów i część ekipy programu. Na wizji Magda Narożna skomentowała sytuację jednym zdaniem:
O matko, chyba się rozpłakała.
Scena pokazuje, jak duże emocje towarzyszą uczestnikom programu "Disco star" i jak cienka jest granica między krytyką a zranieniem artysty.