Joanna Narożna opublikowała nowy, długi wpis o sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego i prezydenta Karola Nawrockiego. Żona Dawida Narożnego zaczęła od deklaracji, że nie popiera żadnej partii, ale stoi za głową państwa. To jej kolejny głos w tej sprawie po nagraniu, w którym przyznała, że po relacjach spod TK chce jej się płakać. Teraz prosi, żeby przed wydaniem oceny obejrzeć jej film do końca, razem ze wszystkimi materiałami dołączonymi do wpisu.
Nie jestem za żadną partią i nigdy nie byłam. Ale stoję za naszym prezydentem. I nie potrafię przejść obojętnie obok tego, co się teraz dzieje.
Narożna od razu zaznaczyła, że mówi tylko o tym, co dzieje się obecnie. Nie odnosi się do wydarzeń sprzed dziesięciu lat ani do czasów innych rządów. Chodzi jej o to, jak potraktowano obecnego prezydenta i jak dziś działają instytucje państwa. Napisała, że w jej oczach wydarzyło się coś bardzo złego, a na takie traktowanie głowy państwa brakuje jej słów.
Joanna Narożna o sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej
Największa część wpisu dotyczy sędzi Trybunału Konstytucyjnego Anny Korwin-Piotrowskiej. Narożna oczekuje od sędziów, a szczególnie od orzekających w TK, prawdy, bezstronności, kultury i odpowiedzialności za każde słowo. Tego samego wymaga od Korwin-Piotrowskiej.
Prawda nie może zależeć od okoliczności, a publiczne wypowiedzi powinny być jasne i spójne. Patrząc na tę sytuację, czuję, że autorytet sędziowski w moich oczach się załamuje.
Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia o natychmiastowej, miesięcznej przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Spór wybuchł w piątek 30 października, kiedy policja weszła na teren Trybunału, a sędzia zgłosiła możliwe zagrożenie dla sędziów i pracowników. Karol Nawrocki leciał wtedy do Senegalu. Jego samolot zawrócił nad Hiszpanią i wylądował w Warszawie o 21:50.
Joanna Narożna broni wizyty prezydenta w Trybunale
Do wpisu Narożna dołączyła materiały, które według niej pokazują cel wizyty Karola Nawrockiego w TK. Powołuje się na oświadczenie prezydenta, w którym ten wyjaśnił, że umożliwił wejście Bartłomiejowi Sochańskiemu, bo uznaje go za legalnie urzędującego wiceprezesa Trybunału. Dlatego Joanna nie zgadza się, żeby tę wizytę sprowadzać do „widzimisię” prezydenta.
Dla mnie kierowanie tak ważną instytucją musi wynikać z prawa. Samo ogłoszenie, że przejmuje się władzę, nie zastępuje jasnej podstawy prawnej.
Na koniec Narożna podkreśliła, że ludzie nie muszą mieć takich samych poglądów i mogą krytykować, ale szacunek do głowy państwa powinien stać ponad podziałami. Napisała, że nie zgadza się na obrażanie prezydenta i przyklaskiwanie temu. Wpis zakończyła apelem do obserwujących, żeby obejrzeli wszystkie materiały i wyciągnęli własne wnioski.
W poprzednim nagraniu, opublikowanym na gorąco po relacjach spod Trybunału, Joanna mówiła wprost: „Aż mi się chce płakać” i „Jesteśmy murem za prezydentem”. Napisała wtedy też, że nigdy wcześniej nie angażowała się w politykę. Dawid Narożny odradzał żonie publikację filmu. Sam zadeklarował, że nie popiera żadnej partii, ale stoi za prezydentem i szacunkiem dla urzędu.
Joanna Narożna ma 38 lat i pochodzi z Dzierżoniowa. Od 2021 roku jest żoną Dawida Narożnego, z którym wychowuje syna Marcela. Od 2023 roku gra jako DJ-ka w zespole Piękni i Młodzi Dawid Narożny, a w 2025 roku nagrała z mężem duet „Przytul mnie jak dawniej”. Prowadzi też butik odzieżowy Piękna i Moda.

