Skolim odpowiedział Dodzie na jej słowa o kiełbasie i perfumach, ale zamiast riposty wysłał wokalistce życzenia. Pytany w podcaście "Bez Playbacku", czy zabolało go określenie "kiełbasiany król", przyznał, że taki przytyk dotknąłby go wyłącznie z ust rodziców. Znacznie więcej czasu poświęcił natomiast wyjaśnieniu, dlaczego tak ostro wypowiedział się o dopłatach do składek ZUS dla ludzi kultury i kogo dokładnie miał na myśli, mówiąc o artystach, którzy "przebalowali" i "przechlali" swoje kariery.
Co Skolim powiedział o Dodzie w podcaście "Bez Playbacku"
Rozmowę przeprowadził Dominik Pajewski, wokalista grupy Gorgonzolla i dziennikarz muzyczny, który prowadzi podcast Polsat Box Go. Nowe odcinki pojawiają się w czwartki, a w tym Skolim usłyszał pytanie wprost o określenie, którym posłużyła się Doda.
W ogóle nie. Gdyby mi to powiedziała mama, ojciec to tak. Natomiast ja na te wszystkie złe słowa reaguję pozytywnie. Zdrowia jej życzę, wszystkiego co najpiękniejsze. Uważam, że nie żyję na sensacjach, żyję na muzyce, żyję w swoim świecie. Wychodzę do ludzi, do każdego pozytywnie
Punktem wyjścia całej awantury była czerwcowa wypowiedź Skolima o emeryturach dla twórców, którą wygłosił podczas pikniku w podlaskiej Czeremsze, gdzie częstował gości grillowaną kiełbasą sygnowaną własnym nazwiskiem, a następnie powtórzył na żywo na TikToku. Wokalista użył wtedy wulgarnych określeń wobec części środowiska artystycznego. Doda nazwała go "przedsiębiorcą od kiełbasy i perfum" i poradziła, żeby zajął się sprzedawaniem swojej kiełbasy zamiast oceniania innych, a w międzyczasie wybrał się do teatru.
Skolim o zbiórkach na chore dzieci i emeryturach dla artystów
W podcaście muzyk przedstawił własną wersję tego, skąd wzięła się jego reakcja. Wskazał na to, co widzi podczas koncertów: rodziny szukające pieniędzy na leczenie dzieci z niepełnosprawnościami oraz prośby o wsparcie licytacji, które docierają także do jego mamy i babci.
Słowa, które powiedziałem, to był też akt mojego wk******ia, bo widzę na koncertach ile jest dzieciaków niepełnosprawnych, ile osób, że tak powiem, robi zbiórki ostatnio, ile akcji w Polsce jest. Też biorę udział w tych zbiórkach bardzo często (...) Ja też się staram, także czyste sumienie mam w tej materii
Zestawienie tych dwóch spraw, publicznych pieniędzy dla ludzi kultury i zbiórek na leczenie dzieci, było według niego bezpośrednim powodem emocjonalnej wypowiedzi.
Skolim precyzuje, których artystów krytykował
Po odpowiedzi Dody wokalista uznał, że jego stanowisko zostało odczytane jako atak na wszystkich twórców w trudnej sytuacji finansowej. W rozmowie z Pajewskim zawęził więc grupę, o której mówił.
No wiadomo, że każdy chciałby za swoją pasję, którą daje dla ludzi, też mieć gratyfikację. Natomiast moje słowa dotyczyły tych artystów, którzy przebalowali, tak jak powiedziałem, przechlali swoje kariery. Ja nie mówię o aktorach emerytach czy o muzykach emerytach, tylko jasno sprecyzowałem grupę docelową. Ci, którzy przebalowali swoją karierę, nie myśląc o przyszłości, tylko żyjąc chwilą w pewnego rodzaju amoku. Albo do ludzi młodych, którzy jeszcze, że tak powiem, nie zabłysnęli niczym, tylko ktoś wyda utwór czy namaluje obraz i już siebie nazywa artystą
Drugi adresat jego krytyki to zatem początkujący twórcy. Zdaniem Skolima jedna wydana piosenka albo jeden namalowany obraz nie są jeszcze podstawą do oczekiwania szczególnego wsparcia ze strony państwa.
Skolim to Konrad Skolimowski, urodzony 9 października 1996 roku w Łukowie piosenkarz i aktor "Barw szczęścia", który na scenie muzycznej funkcjonuje pod przydomkiem króla latino. Ogólnopolską popularność przyniósł mu singiel "Wyglądasz idealnie" z 2022 roku, dziś najczęściej odtwarzany polski utwór rozrywkowy w serwisie YouTube. W maju 2026 roku nagrał z Justyną Steczkowską duet "Mamacita".

