Tekst piosenki: PORANNE WYJCE - WALNĄŁEM W SZAFKĘ JAJAMI
Walnąłem w szafkę jajami
Słychać wszędzie mój krzyk
I o wakacjach znowu marzę
Z jajecznicy już nic
Na klocek wszedłem znienacka
I siły już nie mam
To samo rano jest zawsze
Kiedy śnić zaczynam
Znów budzik dzwoni -to koniec, ooo
Jak długo jeszcze to zniosę, mam dość
Znów życie daje mi faka
Do pracy każą mi wracać
A ja bym wolał znów urlop wziąć
X2
Do diaska, kurczę, o mamo
Gdy budzik obudzi mnie
Co rano krzyczę to samo
Ale to nie są słowa te
Rozbiłem głupi ryj sobie
Kiedy ubierałem się
Upadłem nim na podłogę
I teraz (wciąż) morda boli mnie
Znów budzik dzwoni -to koniec, ooo
Jak długo jeszcze to zniosę, mam dość
Znów życie daje mi faka
Do pracy każą mi wracać
A ja bym wolał znów urlop wziąć
X4