O tym się mówi

Brutalna rzeczywistość Sławomira i Kajry! Odrzucenia, presja i zero złudzeń

Brutalna rzeczywistość Sławomira i Kajry! Odrzucenia, presja i zero złudzeń
Zgłoś błąd

Nie tak miało to wyglądać. Sławomir i Kajra wrócili wspomnieniami do momentu, gdy zamiast kariery mieli tylko kolejne odmowy. To, co usłyszeli od ludzi z branży, wiele mówi o realiach tamtych lat. Sprawdź, co ujawnili.

Reklama

Sławomir Zapała i Magdalena „Kajra” Kajrowicz od lat są jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskiej muzyce rozrywkowej. Na ich koncertach nie brakuje publiczności, a takie utwory jak Miłość w Zakopanem czy „Cudowronek” na stałe wpisały się w repertuar imprez i festiwali. Równolegle oboje rozwijali się także jako aktorzy, pojawiając się m.in. w serialach telewizyjnych.

Choć dziś ich kalendarz koncertowy jest wypełniony, a projekty realizują na własnych zasadach, początki ich kariery wyglądały zupełnie inaczej. Po ukończeniu PWST w Krakowie w 2006 roku musieli zmierzyć się z realiami rynku, które znacząco odbiegały od tego, czego uczyli się w szkole teatralnej.

Reklama

Trudne początki po studiach aktorskich

W rozmowie w podcaście Magdy Mołek „W moim stylu” artyści wrócili do momentu, gdy ich głównym zajęciem było… szukanie pracy. Spotkania z reżyserami i dyrektorami teatrów nie przynosiły oczekiwanych efektów.

„Właściwie naszą pracą było szukanie pracy. I oczywiście aktor jeździ od spotkania na spotkanie, od reżysera do reżysera. Od teatru do teatru” – opowiadała Kajra.

Zwróciła uwagę na rozbieżność między tym, czego uczono ich na studiach, a rzeczywistością branży. W teorii aktorzy mieli unikać komercyjnych projektów, jednak praktyka wyglądała inaczej.

Reklama

Sławomir i Kajra o realiach branży

Kajrowicz przyznała, że podczas rozmów w teatrach często słyszała pytania o doświadczenie w serialach, mimo że wcześniej odradzano im takie wybory.

„A w jakim serialu pani ostatnio grała? A, no to jak pani już będzie grać, to proszę wrócić. Zapraszam serdecznie” – wspominała.

Z kolei Sławomir Zapała mówił o pracy z reżyserami, którzy skupiali się na wyciąganiu z aktorów trudnych emocji, nie dając im wsparcia po zakończeniu scen.

Reklama

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Artyści podkreślają, że mają pełną kontrolę nad swoją twórczością i realizują projekty zgodnie z własną wizją.

„Czuję szczęśliwy jako artysta. I czuję, że wreszcie to jest na naszych zasadach” – powiedział Sławomir.

Sprawdź na disco-polo.info, jak dziś brzmi „Miłość w Zakopanem” i jak zmieniła się droga tej pary na scenie.

Oglądaj
Zobacz teledysk "SŁAWOMIR - Miłość w Zakopanem"
Oceń artykuł 1 reakcja
Zobacz ranking artykułów
Data publikacji:
Autor:
Dziennikarz muzyczny i redaktor naczelny Disco-Polo.info. W branży disco polo od 2012 roku.
Google News Facebook Instagram YouTube TikTok