Norbi w szczerym wywiadzie opowiada o uzależnieniach, hazardzie i finansach. Artysta ujawnia kulisy życia, o których fani disco polo nie wiedzieli.
Norbi, czyli Norbert Dudziuk, od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci na polskiej scenie muzycznej. Artysta zdobył popularność dzięki przebojowi „Kobiety są gorące”, który przyniósł mu Fryderyka w kategorii Album roku – dance & techno. Na przestrzeni lat prowadził także popularne programy telewizyjne, m.in. „Jaka to melodia?” i „Koło Fortuny”, a w radiu był gospodarzem pasma „Obudź się!” w Radio Rekord FM. Choć jego sceniczny wizerunek kojarzy się z energią i dobrym humorem, w najnowszym wywiadzie muzyk ujawnił, że jego prywatne życie przez wiele lat wyglądało zupełnie inaczej.
W rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim oraz w wywiadzie dla „Świata Gwiazd” Norbi otworzył się na temat uzależnień, z którymi zmagał się w przeszłości. Artysta przyznał, że hazard przez długi czas był stałym elementem jego życia.
„Hazard był częścią mojego życia, niestety. Ruletka, blackjack. Teraz, jak o tym mówię, aż mi się robi niedobrze. Wtedy byłem królem życia” – wyznał Norbi.
Muzyk ujawnił również, że najwięcej jednorazowo przegrał aż 150 tysięcy złotych. Wspomina, że choć zarabiał sporo, przez uzależnienie od hazardu szybko tracił pieniądze, co przekładało się na jego codzienność i życie rodzinne.
Choć publiczność znała go jako wesołego, charyzmatycznego artystę, w domu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W szczerych słowach opisał, jak wyglądała rzeczywistość poza sceną.
„Na zewnątrz byłem tym Norbim – wesołym, fajnym, a w domu byłem pijakiem po prostu, a przede wszystkim hazardzistą. Wyżywałem się na najbliższych, w takim sensie nie fizycznym, tylko swoimi frustracjami. Swoje problemy wywalałem, rzygając tym jadem. Ale jak wygrywałem, to byłem wszędzie wspaniały.”
Norbi zaznaczył, że jego dochody były bardzo wysokie, ale uzależnienia całkowicie zmieniły jego podejście do finansów. Jak przyznał, brał niemal każde zlecenie, by móc szybko zdobyć gotówkę.
„Tyle, co zarobiłem, to przegrywałem. Ktoś się śmieje – dlaczego ty grałeś? Otwarcie marketu, otwarcie ciucholandu, wesele... Brałem wszystko, bo potrzebowałem pieniędzy. Dochód był dobry, wszystko się zgadzało, gdyby nie uzależnienie.”
Kariera Norbiego nabrała tempa w 1997 roku, kiedy ukazał się jego debiutancki album „Samertajm”. To właśnie z niego pochodził kultowy hit „Kobiety są gorące”, który do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych utworów artysty. Dzięki niemu zdobył Fryderyka, a jego nazwisko na stałe zapisało się w historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Pomimo sukcesów muzycznych, artysta przyznaje, że w tamtym okresie zmagał się z wieloma problemami osobistymi. Jak sam podsumowuje:
„Ja miałem zawsze problem, bo zawsze był dochód.”
Norbi nie ukrywa, że walka z uzależnieniami była dla niego jednym z najtrudniejszych etapów życia, a publiczne wyznanie stało się próbą rozliczenia z przeszłością.