Megi od kilku latkonsekwentnie buduje swoją pozycję w branży disco polo. Wokalistka znana z utworów „W każdą noc”, „Na zawsze z Tobą”, „Sama”, „Deszczowe dni”, a ostatnio także „We mgle”, regularnie publikuje nowe nagrania i pojawia się na scenie. Szerokiej publiczności przypomniała się dzięki udziałowi w programie Disco Star, gdzie przeszła przez casting z kompletem zielonych gwiazdek i awansowała do półfinału.
Jej obecność w telewizyjnym show była jednym z głośniejszych momentów ostatnich miesięcy. Megi od początku podkreślała, że udział w programie traktuje jako szansę pokazania się większej publiczności. Po emisji półfinału w sieci zaczęły pojawiać się komentarze i wiadomości od widzów, którzy śledzili jej występy.
Megi po półfinale Disco Star
Po emisji odcinka półfinałowego artystka zamieściła w mediach społecznościowych obszerny wpis. Przyznała w nim, że długo zastanawiała się, czy powinna publicznie podsumować swoją przygodę z programem. Jak napisała, do zabrania głosu przekonała ją liczba wiadomości, które otrzymała na Messengerze, TikToku i Instagramie.
Emocje po półfinale DISCO STAR opadły.
Długo zastanawiałam się, czy napisać ten podsumowujący post.
Przekonała mnie do tego moja skrzynka odbiorcza na messangerze, na fanpage MEGI, na Tik toku i na Instagramie.
Nie jestem w stanie każdemu z osobna odpisać, a chcę żeby pewne słowa wybrzmiały z mojej strony.
Przede wszystkim chciałam podziękować za wsparcie. Smsy, telefony, wiadomości po programie..
..nie miałam pojęcia, że ile osób mi kibicuje i wspiera.
Dziękuję!
W dalszej części wpisu wokalistka wyjaśniła, z jakim nastawieniem zgłosiła się do programu. Przyznała, że jej pierwszym marzeniem było samo pojawienie się w telewizji. Po castingu, kiedy otrzymała cztery zielone gwiazdki, nie kryła wzruszenia.
Do programu disco start poszłam po to, by pokazać się szerszej publiczności. Moim marzeniem na tamten moment było to, aby chociaż zostać wyemitowana w telewizji, nieważne z jakim skutkiem.
Kiedy po castingu dostałam cztery zielone gwiazdki rozpłakałam się ze szczęścia podczas powrotu do domu.
Artystka przyznała, że z czasem pojawił się apetyt na więcej i marzenie o półfinale stało się realne. Jak zaznaczyła, przed nagraniami w Warszawie myślała już o kolejnym etapie.
Megi i „We mgle” oraz marzenie o duecie z zespołem Classic
W swoim oświadczeniu Megi zaskoczyła jednym wyznaniem. Podkreśliła, że nie zależało jej na wygranej. Najważniejsze było dla niej coś innego.
Teraz pewnie Was zaskoczę, bo nie chciałam wygrać tego programu, nie chciałam pokazać jaką jestem świetną wokalistką, bo nie jestem.
Moim marzeniem było tylko to, aby zaśpiewać duet, który finaliści wykonują ze znaną gwiazdą podczas odcinku finałowego.
Od zawsze marzyłam o duecie z zespołem Classic.
I tylko to cały czas siedziało mi w głowie.
Wokalistka odniosła się również do swojego półfinałowego występu. Przyznała, że potrafi spojrzeć na siebie krytycznie i ma świadomość niedoskonałości. Zwróciła uwagę na barwę głosu podczas emisji oraz różnice między studyjnym brzmieniem znanym z utworów takich jak „We mgle” czy „Tsuanmi”, a wykonaniem na żywo z samym podkładem muzycznym.
Mój występ w odcinku półfinałowym pozostawia wiele do życzenia.
Umiem patrzeć na siebie krytycznie i zawsze to robię. Wiem tylko, że rozczarowała mnie barwa mojego głosu podczas emisji odcinka. Mam świadomość tego, że nie technika wokalu, a moja barwa jest moim największym atutem. Została ona bardzo spłaszczona. Niestety.
Na zakończenie podziękowała za wsparcie i przyznała, że mimo smutku związanego z zakończeniem udziału w programie, czuje wdzięczność za możliwość przeżycia talent show.
Wpis Megi wywołał szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i stał się jednym z najczęściej komentowanych tematów po półfinale Disco Star.
Śledź disco-polo.info, aby być na bieżąco z kolejnymi informacjami o Megi i programie Disco Star.