Mariusz Winnicki od lat jest znany jako wokalista zespołu Classic. Wspólnie z Robertem Klattem tworzą duet, który odnosi sukcesy na polskiej scenie muzycznej. 52-letni muzyk, pomimo prywatnych problemów, nie przestaje koncertować i działać w zespole. W jednym z wywiadów dla popularnej stacji radiowej, Mariusz Winnicki zdradził kilka ważnych faktów z życia, których fani prawdopodobnie nie wiedzieli. Podczas wywiadu dla stacji VOX Fm, prowadzący zadał muzykowi kilka pytań dotyczących jego życia prywatnego i kariery.
Kim byłby Mariusz Winnicki, gdyby nie zajął się muzyką?
Jedno z pytań dotyczyło tego, kim zostałby Mariusz, gdyby nie zajął się muzyką. Okazuje się, że Winnicki miał dwa zawody, które go interesowały, gdy był młodszy. Chciał zostać fryzjerem lub kierowcą. Jak sam przyznał, bardzo lubi robić włosy i byłoby to dla niego wspaniałe zajęcie. Z drugiej strony, jazda samochodem to jego pasja, więc zawód kierowcy również byłby dla niego dobrym wyborem.
W wywiadzie dla radia VOX FM muzyk zdradził, że gdyby w jego życiu nie zagościła muzyka zostałby fryzjerem lub kierowcą. Jak zaznaczył w wywiadzie lubi to robić.
"Fryzjerem, dlatego że to jest moje takie hobby, pasja. (...) Umiem to robić i gdybym chciał nabyć w tym kierunku jakieś praktyki, dzisiaj pewnie byłbym fryzjerem".
Gwiazdor wspomniał również, że zawód kierowcy nie byłby mu obcy, ponieważ uwielbia jazdę autem. Przy okazji wyjawienia informacji prywatnych, artysta odpowiedział jak powstał najnowszy utwór "Będę czekać". Czemu zawdzięczany jest sukces przeboju grupy Classic i w jakich okolicznościach powstał? Pełna odpowiedź w materiale wideo poniżej.